UDOSTĘPNIJ

Prezes PiS zaingerował w relację między prezydentem a ministrem obrony narodowej. Kaczyńskiemu nie podoba się jej epistolarny charakter. Głowa państwa ma na ten temat inne zdanie.

O ingerencji Kaczyńskiego pisaliśmy jeszcze dziś. Prezes skarżył się na niedojrzałość polskiej sceny politycznej, której powodem miałaby być „fatalna konstytucja”. Szczególne oburzenie wywołało w nim to, iż prezydent komunikuje się z ministrem obrony w formie listownej.

Stwierdzenie Kaczyńskiego musiało odnosić się do wystosowanych przez Andrzeja Dudę listów, których adresatem był Antoni Macierewicz. W korespondencji prezydent naciskał na podjęcie stosownych działań w kwestii nieobsadzenia polskich attache i losów wielonarodowego dowództwa dywizji w Elblągu.

Andrzej Duda odpowiedział na zarzuty Kaczyńskiego. Przypomniał prezesowi PiS-u o tym, że pisemność jest wymagana w tego typu sytuacjach.

 – Wszystkie osoby, które zajmują się także sprawami związanymi z funkcjonowaniem administracji publicznej wiedzą doskonale, że zasadą jest pisemność. Pisemność z reszta zapewnia także i transparentność działania administracji publicznej i ja myślę, że takie też jest oczekiwanie polskiego społeczeństwa – odpowiedział Andrzej Duda.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również