UDOSTĘPNIJ
fot. youtube/ PiS Świętochłowice

Kiedy pod koniec listopada minister Gliński wybrał się do TVP to nikt nie spodziewał się, że rozpęta tam piekło, o którym będzie się mówić przez tydzień. Teraz polityk postanowił wrócić do Telewizji Publicznej.

– Pana pytania powinni badać studenci dziennikarstwa, jako propagandowe. To jest jakiś koszmar, dom wariatów. Państwo żeście oszaleli – mówił Gliński przy okazji ostaniej wizyty w TVP.

Tym razem minister gościł w programie „Południk Wildsteina”. Ponownie poruszył temat emitowanych przez TVP materiałów o fundacjach pozarządowych.

 – W mojej ocenie to były materiały, które nie oddają dobrze rzeczywistości, upraszczają ją i powielają stereotypy. Opinia redaktora Janeckiego to opinia, z która trudno się zgodzić. Nie można oceniać funkcjonowania fundacji czy stowarzyszenia poprzez strukturę, jeżeli się nie spojrzy, co ona robi. Są stowarzyszenia i fundacje, które zajmują się np. dzieleniem zbieranych datków czy innych rzeczy, jak Caritas, gdzie płace stanowią 5 proc. budżetu, a są takie organizacje, które zajmują się darmową pomocą prawną albo organizacje eksperckie, gdzie budżet organizacji to w 90 proc. płace – powiedział.

– Od 30 lat działam czy działałem w organizacjach pozarządowych, praktycznie zawsze społecznie. Jako socjolog zajmowałem się tym zjawiskiem, więc mogę powiedzieć, że troszeczkę się na tym znam. Zaobserwowałem, że te materiały prasowe, które były prezentowane – taki serial na ten temat – bardzo upraszczają rzeczywistość. To były materiały, które nazwałem delikatnie „nieprofesjonalnymi” – dodaje Glińśki

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również