UDOSTĘPNIJ
fot. facebook.com/dobrzenwielkiprotest

W niewielkiej miejscowości koło Opola, Dobrzeniu Wielkim wciąż trwa protest głodowy mieszkańców przeciwko włączeniu gminy w granice miasta. Już 6 osób wymagało interwencji lekarza – ich dramatyczny protest zdaje się być ignorowany przez najwyższe władze w Polsce.

Jak informowaliśmy wcześniej, grupa mieszkańców z Dobrzenia Wielkiego manifestuje już blisko trzeci tydzień odmawiając przyjmowania jakichkolwiek posiłków. Już sześcioro z nich zabrało pogotowie ratunkowe, ponieważ wyczerpanie organizmu zagrażało ich życiu.

Dramatyczny protest to efekt zarządzenia Rady Ministrów mówiącego o włączeniu części miejscowości w granice Opola.

ZOBACZ TAKŻE – Głodują już blisko dwa tygodnie, są na skraju wyczerpania. Prorządowe media o nich milczą

Wśród protestujących mieszkańców są także lokalni działacze lewicowej partii Razem. Jeden z nich wystosował do premier Beaty Szydło dramatyczny apel.

 – Jesteśmy tu od ponad 360 godzin, bo desperacko prosimy panią o wysłuchanie nas i o rozmowę. […] Pani premier, rok temu obiecała pani rozmawiać z ludźmi, obiecała pani ich słuchać. Do dzisiaj nikt z rządu do nas nie przyszedł – powiedział zdesperowany protestujący.