UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia

Rodzina Tomasza Terlikowskiego pogrążyła się w żałobie. Wczoraj w nocy odszedł ojciec publicysty i filozofa -Tadeusz. O śmierci Terlikowski poinformował na Facebooku.

– Mój Tato odszedł do Pana dziś o 0.40. Wierzę, że Pan przyjmie go do siebie, a Matka otuli płaszczem miłosierdzia. Proszę o modlitwę! Za Niego, za Mamę – napisał na Facebooku Tomasz Terlikowski.

Ojciec Tomasza Terlikowskiego, 24 czerwca, poczuł się źle.  Karetka zabrała go do szpitala, lecz lekarze nie dali rady uratować życia mężczyzny.

Śledzący stronę publicysty na Facebooku złożyli mu kondolencje i obiecali modlitwę, o którą prosił.

W następnej części wpisu Terlikowski opowiedział trochę o tacie. Wyznał, że od niego nauczył się, co w życiu jest najważniejsze.

– Po pierwsze wielkiej, pięknej miłości do żony. Trzeba było widzieć, jak się troszczył o moją mamę, jak po nią jeździł, jak gotował obiadki (tak, tak, w ostatnich latach, gdy mama chorowała to on często gotował), jak chwytał jej laskę, jak jak ją podtrzymywał. Piękna miłość. 57 lat wspólnego życia. Nie wyobrażałem sobie ich nigdy i nie potrafię sobie nadal wyobrazić, że mogą być osobno – napisał dziennikarz.

To od ojca nauczył się, aby mieć własne zdanie i zawsze go bronić. Nie zgadzali się w kwestiach politycznych, lecz Pan Tadeusz zawsze podziwiał syna, że potrafi obronić swoje racje, był z niego dumny.

Żal pogłębia fakt, iż Tomasz Terlikowski nie zdążył porozmawiać z ojcem, gdyż ostatni raz widzieli się na Dzień Ojca.

– Wydawało się, że jest jeszcze czas, że On zawsze zdrowy, zawsze silny, wszystko przetrzyma… Miał przecież jeszcze być na Pierwszej Komunii trójki młodszych wnucząt, a potem na weselu najstarszej” – relacjonował dziennikarz.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również