UDOSTĘPNIJ

Wielka fortuna nie zawsze oznacza szczęście i spełnienie w życiu osobistym. Doskonale wie o tym syn polskiego miliardera, który walczy o odzyskanie dwójki dzieci. Obecnie jego pociechy przebywają na Węgrzech z byłą żoną.

Tomasz Gudzowaty, syn Andrzeja, twierdzi, że dzieci nie mają u jego węgierskiej byłej partnerki, Judit Berekai, odpowiedniej opieki. Na domiar złego kobieta oskarżyła go o uprowadzenie dzieci, czemu miliarder stanowczo zaprzecza. Berekai rzekomo twierdzi, że sprawa jest już wygrana, ze względu na protekcję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

„Sprawa ustawiona”

Po przyjeździe do Polski była żona Gudzowatego miała zdradzić, że dzięki Ziobrze na pewno uzyska w sądzie satysfakcjonujące ją rozstrzygnięcie.

– Powiedziała obecnej tłumaczce, że się nie martwi, bo ma już sprawę ustawioną, wygraną, wszystko jest pozałatwiane. I że w tej sprawie węgierski minister rozmawiał z polskim. Tłumaczka dopytywała, który minister. Judit prosiła żeby wymienić ministrów od prawa, od sądów, i przyznała, że chodzi o Ziobrę – opowiada Gudzowaty w rozmowie z „Dziennikiem Gazeta Prawna”.

Miliarder jednak nie wierzy w te rewelacje i liczy na pomoc polskiej strony. Zdruzgotany ojciec wręcz błaga Ziobrę, by ten pomógł odzyskać mu dzieci. Gudzowaty obawia się jednak, że być może ze względu na działalność jego ojca, silnie związanego z SLD, obecna władza może być mu nieprzychylna.

– Sąd Węgierski tylko patrzy, co robi Polska w tej sprawie, i widzi, że nie wstawia się ona za polskimi dziećmi (…) Ja się tylko zajmuję robieniem zdjęć. To ojciec zajmował się biznesem, sprawami gospodarczymi, mógł komuś zaleźć za skórę pewnie politycznie też – żali się Gudzowaty.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

11 pięknych kobiet, które związały się z miliarderami

Oto szwajcarski pałac najbogatszego Polaka! Za ile go sprzedają? NIEWIARYGODNE!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również