UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Konsekwencją ostatniej decyzji Sądu Najwyższego formacja Ryszarda Petru może zniknąć z polskiej sceny politycznej – przekonują politolodzy. Nowoczesna traci miliony złotych jakie przysługiwało jej w ramach subwencji z budżetu państwa.  

Dwa miesiące temu media obiegła informacja o odrzuceniu przez Państwową Komisję Wyborczą sprawozdania finansowego dwóch partii politycznych, które przekroczyły w ostatnich wyborach 3% próg uprawniający do pobierania subwencji z budżetu państwa.

Podczas gdy w przypadku lewicowej Partii Razem chodzi o kwotę na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych, to w przypadku aktualnego lidera opozycji, czyli Nowoczesnej w grę wchodzi już kwota liczona w milionach złotych. Wszystko przez to, że obydwie formacje przelały pieniądze z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego, co jest niezgodne z przepisami, ponieważ wspomniane pieniądze powinny trafić najpierw na konto funduszu wyborczego partii, a dopiero stamtąd na konto komitetu wyborczego.

Obydwie partie złożyły odwołanie do Sądu Najwyższego, które jednak zostało oddalone. W konsekwencji partia Ryszarda Petru straci w sumie 75 proc. subwencji, czyli ok. 20 milionów złotych (4,5 miliona złotych rocznie do końca obecnej kadencji Sejmu).

Cała sprawa jest tym bardziej kompromitująca dla Nowoczesnej, że w jej szeregach znajduje się wielu ekonomistów, z Ryszardem Petru na czele. Taki błąd, który nawet jeśli popełniony nieumyślnie – jak przekonują specjaliści od public relations – skreśla ich niemal całkowicie jako wiarygodnych polityków i ekspertów.

Z kolei jak przekonują politolodzy, sama formacja może nie przetrwać tak potężnego ciosu jakim jest odebranie znacznej większości finansowania z budżetu państwa. Na całej sprawie skorzystać może również największy rywal Nowoczesnej tj. Platforma Obywatelska, która nie ma podobnych problemów.

Sam lider Nowoczesnej bagatelizuje sprawę i uspokaja.

Dotychczas finansowaliśmy się tylko z wpłat od sympatyków. A zatem teraz niewiele się zmieni. Po wyborach nie robiliśmy żadnych wydatków z wyprzedzeniem, w oczekiwaniu na budżetowe subwencje. Nigdy nie wydaję pieniędzy, których nie mam – powiedział w rozmowie z mediami Ryszard Petru.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: onet

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również