UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia/ Aotearoa

Lider zespołu Kult ma nie lada problem. Przez jego stan zdrowia nie wiadomo jak długo będzie jeszcze mógł występować na scenie.

Problemy ze słuchem dręczą muzyków z całego świata. Niedawno wokalista AC/DC – Brian Johnson – musiał z tego powodu porzucić karierę. Na tego rodzaju dolegliwości skarży się również perkusista zespoły Metallica – Lars Urlich.

Do grona cierpiących na problemy ze słuchem muzyków dołączył także Kazik Staszewski. Sytuacja jest na tyle poważna, że musiał zacząć on nosić aparat słuchowy.

Nie tyle się przekonywałem, co stał się w pewnym momencie niezbędny. Lata na scenie mocno mi jednak słuch poharatały. 40 procent ubytku w jednym uchu. W drugim 60 procent – żali się lider zespołu Kult.

Wokalista wyznaje jednak, że aparatu używa jedynie w życiu codziennym. Na deskach sceny jest on dla niego przeszkodą.

Na scenie to sam aparat nie jest mi potrzebny. Natomiast z „ucha” nie korzystam z wyboru. Koncert to dla mnie zawsze była interakcja, możliwość kontaktu z publicznością – a monitor douszny powoduje u mnie takie wrażenie, że mnie coś od słuchaczy oddziela. To nie jest komfortowe uczucie – dodaje Kazik.

Mimo iż muzyk nie zamierza kończyć z tego powodu kariery z własnej woli, to eksperci ostrzegają, że takie „wyrywkowe” używanie aparatu może zakończyć się nawet całkowitą utratą słuchu. Radzą, by Kazik nie bagatelizował tej kwestii, bo w przeciwnym razie będzie musiał pożegnać się ze sceną raz na zawsze nawet wbrew własnej woli.

źródło: terazrock.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również