UDOSTĘPNIJ
fot. flickr / wikimedia

Podczas trwania kampanii wyborczej przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości zaznaczali, że na spełnienie socjalnych obietnic wyborczych partia Jarosława Kaczyńskiego będzie potrzebowała ogromnych środków, a to oznacza znaczne podwyżki podatków. Beata Szydło zaznaczała wtedy, że PiS ma w planach po prostu uszczelnić system podatkowy. Jak to zwykle bywa, prawda leży gdzieś po środku.

Zgodnie z tym co twierdziła obecna opozycja, Prawo i Sprawiedliwość podniosło podatki. To jednak tylko jedna strona medalu, bo – zgodnie z obietnicą – posłowie PiS starają się uszczelnić system pobierania podatków. Jak? To właśnie postarał się wytłumaczyć na konferencji prasowej Zbigniew Ziobro.

Jeśli podatnik będzie unikał oddawania państwu swoich pieniędzy, to spotka go ogromna kara. W przypadku, gdy obywatel będzie stale czerpał dochody z pensji, której części nie zechce oddać w podatkach, będzie groziło mu od trzech do aż 15 lat więzienia – to więcej, niż za zgwałcenie.

Art. 197. KK

§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do
obcowania płciowego,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Najsurowsze kary Ziobro przygotował dla osób, które popełniły przestępstwo podatkowe na duże, wielomilionowe kwoty. W takich wypadkach sprawca może zostać zamknięty na aż 25 lat.

– To już czyni różnicę w zakresie kalkulacji i myślenia sprawców na temat konsekwencji. (…) Chodzi o to, by kara oddziaływała, by kara odstraszała, była realnym narzędziem w rękach organów ścigania – komentował Ziobro.

Waszym zdaniem tak surowa kara dla przestępców podatkowych jest sprawiedliwa?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również