UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr (Gage Skidmore)

Kiedy oficjalnie ujawniono, że Donald Trump został objęty śledztwem w sprawie rzekomego utrudniania pracy organom sprawiedliwości oraz niewłaściwych powiązań z Rosją, w mediach społecznościowych rozpoczęła się niemała afera. Atmosfera niepewności oraz paniki udzieliła się także samemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Jego doradcy zdradzili amerykańskim mediom, że polityk jest załamany i wściekły.

Trzeba obiektywnie przyznać, że problemy Donalda Trumpa stają się już coraz bardziej poważne. Oskarżenia innych polityków połączone z kilkoma nieodpowiedzialnymi wypowiedziami oraz postami na Twitterze zdają się coraz bardziej pogrążać prezydenta. On sam ponoć czuje to najbardziej, co zaczyna odbijać się na jego zachowaniu.

„Doradcy i powiernicy Trumpa opisują prezydenta, który krzyczy na telewizory w Białym Domu, z których płyną doniesienia o sprawie i zaklina, że jest celem spisku, aby zdyskredytować i potencjalnie zakończyć jego prezydenturę” – przeczytać można w doniesieniach agencji Associated Press. Trump jest ponoć przekonany, że cała nagonka oraz śledztwo, które toczy się w jego sprawie, są wielkim spiskiem, który doprowadzić ma do usunięcia go z urzędu.

Trudną sytuację prezydenta USA zaobserwować można także na jego Twitterze. Jak wiadomo, Trump korzysta z niego bardzo często, przekazując za jego pomocą obywatelom bardzo wiele informacji. Ilość postów dodawanych w ostatnich dniach dotyczących trwającego śledztwa bije już jednak wszelkie rekordy. Chociaż sprawy coraz bardziej się komplikują, Trump raczej nie zamierza się poddawać. W charakterystyczny dla siebie sposób podejmuje raczej kontrowersyjną walkę.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również