UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Rafał Wójcikowski

W ostatnim czasie ponownie głośno zrobiło się o tajemniczej śmierci posła Kukiz’15. Coraz więcej poszlak wskazuje na to, że jego wypadek nie był dziełem przypadku, ale celowym działaniem, które miało uciszyć go na zawsze.

Do sprawy powrócił również partyjny kolega Wójcikowskiego, Jarosław Porwich. Przypomniał, że polityk skarżył się, że odwiedzają go pewni „smutni panowie”.

Poseł nie chciał zdradzić, kim dokładnie byli owi mężczyźni, jednak z jego wypowiedzi wynika, że byli związani z szeroko pojętym światem biznesu. Według Jarosława Porwicha ta poszlaka powinna zostać dogłębnie przeanalizowana przez policję.

Jego zdaniem funkcjonariusze nie zdają egzaminu w tej kwestii. Zauważa, że z biegiem czasu w sprawie pojawia się coraz więcej niejasności, które powinny zostać niezwłocznie zbadane.

Te drogowe również. 20 metrów od samochodu akumulator, element pojawienia się osoby bezpośrednio po zdarzeniu, element dotyczący gróźb karalnych pod adresem posła Wójcikowskiego, o których on sam mówił. No i w końcu temat, którym zajmował się poseł Rafał Wójcikowski, czyli ustawa hazardową i pieniędzy, które miały trafiać do budżetu, a trafiały w różne dziwne miejsca – zauważa Jarosław Porwich.

źródło: wmeritum.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również