UDOSTĘPNIJ

Niezaprzeczalnie historia nie pamięta postaci bezwzględnie czarnych albo białych. Jan Paweł II nie podjął wystarczająco radykalnych działań w obliczu dokonywanych przez duchownych przestępstw seksualnych. Matka Teresa była sceptycznie nastawiona wobec leków przeciwbólowych. A Piłsudski przejawiał skłonności autorytarne. Niestety, tam, gdzie pojawia się polityka historyczna, tam kończy się tolerancja dla szarości. A to z jej odcieni wszyscy jesteśmy złożeni.
Problem z Żołnierzami Wyklętymi jest taki sam jak z każdą postacią historyczną, z tym, że pomnożony o liczbę członków powojennego podziemia antykomunistycznego.
To wszystko brzmi banalnie ale z mojej perspektywy kontrowersje wokół Żołnierzy Wyklętych podlegają bardzo prostej diagnozie. Wytłumaczę to na przykładzie z mojego rodzinnego miasta.

Był 17 września, przygotowywałam materiał dla lokalnej telewizji. Nie byle jaki – od paru tygodni po mieście porozwieszane były plakaty zapraszające na odsłonięcie grobowca rodziny Bronarskich i Panteonu Żołnierzy Wyklętych. Por. Bronarski był żołnierzem AK i NSZ. Po brutalnym śledztwie został stracony w więzieniu mokotowskim. Jako naczelny płocki lewak z przyjemnością udałam się na wydarzenie aby odbić chociaż odrobinę zaskarbionych przez prawicę patriotycznych symboli.
Uroczystość poprzedziła msza święta w płockiej katedrze. Mam specyficzne poczucie szacunku dla religii. Nie lubię widzieć krzyży w domach niepraktykujących znajomych. Tak, jakby ten krucyfiks albo inny obraz matki boskiej znalazły się tam ot tak, bo rodzice dali, bo jakoś tak wypada.

Stałam więc na zewnątrz. Nie uwieczniłam w żaden sposób słów z partyjnego słownika, które dobiegły moich uszu. Nie mam dowodu. Żaden portal nie zacytował fragmentu kazania o resortowych dzieciach, czy donoszeniu za granicę. Bez wątpienia, przemawiającego z ambony księdza zainspirowało technicznie doskonałe, acz niemoralne przemówienie prezydenta Dudy.
Osłodę przyniósł dopiero marsz wojskowych, członków grup rekonstrukcyjnych i pocztów sztandarowych. Nie zabrakło również orkiestry.
Dotarliśmy do cmentarza. Rozpoczęła się ceremonia. Przywołani zostali członkowie Polskiego Państwa Podziemnego, polegli w walce za Ojczyznę, Rotmistrz Pilecki, „Łupaszka”, Lech i Maria Kaczyńscy.

Reasumując, winą za to, co dzieje się z pamięcią o ludziach, których odwaga i determinacja pozostaną dla nas nieprzeniknione, obarczam każdą ze stron politycznej barykady. Tych, którzy zagarnęli pamięć o nich i tych, którzy o nią nie walczą. A to wszystko wynika z braku komunikacji. Ostatnie, czego dokonałam tamtego dnia, to wywiad z organizatorami – Stowarzyszeniem Historycznym im. 11 Grupy Operacyjnej NSZ . Zapytałam, czy wiedzą, skąd biorą się kontrowersje wokół żołnierzy wyklętych. W odpowiedzi usłyszałam, że negatywne opinie wyrażają zazwyczaj osoby, których rodzice posiadali legitymacje partyjne. Podsunąwszy im inny powód – mordy na mniejszościach etnicznych – dowiedziałam się o istnieniu grup pozorowanych. Ci ludzie nie wiedzą o Pawłokomie, o zbrodniach Józefa Kurasia. Odrzucają zarzuty oponentów a priori.

Oczywiście, podobnie jak większość młodych, w koszulkach z żołnierzami niezłomnymi, nie jestem historykiem. Swoją wiedzę opieram na publicystyce, książkach i konwersatorium o historii Polski ze studiów. Sprawa z mojego punktu widzenia nie wydaje się jednak złożona. Do zbioru o nazwie Żołnierze Wyklęci wrzuciliśmy wszystkich, członków WiN i Nurtu Narodowego, Pileckiego i Kurasia, osoby działające zbrojnie i te, które tylko walczyły z propagandą. Następnie całą tę grupę podpięliśmy do kompozycji: PiS, prawica, konserwatyzm. Jeżeli nie negujesz rozwoju, którego dokonaliśmy przez ostatnich 27 lat, to nie masz prawa wymawiać imienia Inki i Zagończyka. A jak się odważysz to ONR ci pokaże. Bo dobra zmiana dała mu legitymacje.

Pytacie, dlaczego dopiero teraz, 27 lat po `89 oddajemy hołd Wyklętym. Nie oddajemy.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDon Kichot
Następny artykułStonoga ujawnił seksaferę w Kościele. Ksiądz zniknął

Zobacz również