UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Rodzinny gang z Gdańska, który do tej pory zajmował się drobną przestępczością. W tym tygodniu szajka stanęła przed sądem za kradzież pieniędzy z puszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zebrane środki trafiały wprost do kieszeni, zamiast lądować w puszkach. Ich wytłumaczenie tego przestępstwa było wręcz absurdalne. Sędzia nie wiedział, czy ma się śmiać, czy płakać. 

Policjanci już od wielu lat znali tę rodzinę. Jej członkowie od zawsze słynęli z trudzenia się złodziejskim fachem. Kiedy więc mundurowi, którzy mieli zabezpieczać kolejny już finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy, zauważyli na liście wolontariuszy znajome nazwiska, szybko zorientowali się, że nie był to przejaw wrażliwości i dobrego serca. Podejrzewali, że rodzinna szajka planuje kolejną machlojkę. Ich zdjęcia zostały rozesłane do wszystkich komisariatów w Trójmieście, a policjanci przestrzeżeni o tym, o co podejrzewa się gdańską rodzinkę. Spekulacje funkcjonariuszy okazały się jak najbardziej uzasadnione.

ZOBACZ TAKŻE: PiS zadaje cios Owsiakowi. WOŚP pod znakiem zapytania

Z puszek do kieszeni

– Około godz. 19 przy ul. Piastów w Sopocie policjanci zatrzymali pięć osób podejrzanych o kradzież pieniędzy z puszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Trzy kobiety w porozumieniu z dwoma mężczyznami z oplombowanych puszek ukradli blisko 4,5 tys. zł –  powiedziała po XXV finale WOŚP asp. Karina Kamińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.

W trakcie śledztwa okazało się, że w sprawę złodziejstwa zamieszana jest jeszcze jedna kobieta. W efekcie zarzuty postawiono sześciu osobom od 20 do 51 lat. Podczas składania zeznań złodzieje tłumaczyli się w zaskakujący sposób. Mieli dokonać tego przestępstwa dlatego, że… potrzebowali na wesele zatrzymanej 25-letniej Sandry H i jej narzeczonego 34-letniego Pawła N, również oskarżonego w tej sprawie.

ZOBACZ TAKŻE: Owsiak zrozpaczony. Okradli WOŚP!

Rodzinna szajka przed sądem

Przed Sądem Rejonowym w Sopocie właśnie rozpoczął się proces wszystkich sześciu oskarżonych o kradzież pieniędzy z puszek WOŚP. Wiadomo, że mężczyźni zmienili front i nie przyznają się do zeznań, które złożyli po zatrzymaniu, twierdzą, że są niewinni. Z kolei panie konsekwentnie przyznały się przed sądem do zarzucanych ich czynów. Członkowie gangsterskiej rodziny odmówili komentarza do sprawy. Jednak według doniesień, rodzinnej szajce ostatecznie udało się uzbierać na wesele, które odbyło się we wrześniu.

Źródło: se.pl

Na co Polacy wydają pieniądze z 500 plus? Fakty zaskakują! [ZDJĘCIA]


Za tak wykonaną pracę kogoś powinni zwolnić... [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również