UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay.com

III Rzesza zniknęła kilkadziesiąt lat temu. W związku z tym powinna też zniknąć dyskryminacja ze względu na rasę czy pochodzenie. Mentalności jednak nie jest łatwo się pozbyć. Niemieccy panowie nadal są traktowani jak rasa wyższa, a polscy chłopi mogą im jedynie czyścić buty.

„Rasa Panów”

Ideologia hitlerowska skupiała się na tym, aby wyeliminować Untermenschen, gdyż nie mają oni w ogóle prawa do życia. Takimi ?podludźmi? byli, m.in. Żydzi i Polacy. Ówczesna konstytucja zakładała, że rząd ma prawo zadecydować, która rasa ma prawo żyć, a którą można zabić. Władze stanowiły również o tym, jak ma wyglądać rodzina, które dzieci mogą się wychowywać w danej rodzinie, a które należy zabrać w celu ich niezwłocznej germanizacji i poddania ideologii nazistowskiej.

Hitler przejął na swój użytek Jugendamt, który powstał już w latach 20. XX wieku. Już w latach 30. zostały bardzo sprecyzowane i rozszerzone kompetencje tego urzędu. Mógł bez żadnej wyraźnej zgody sądu ingerować w życie rodziny. Wówczas działał on w imieniu ideologii rasistowskiej. Po wojnie zmieniły się głównie aspekty jego działania.

Germanizacja pełną parą

Jugendamt istnieje do dziś. Obecnie ma on oficjalnie ?dbać o dobro dziecka?. Oczywiście, to urzędnicy z Jugendamtu decydują o tym, czy dane dziecko ma warunki ?optymalne? do godziwej egzystencji i dobrego rozwoju. Jeśli według nich dzieci nie mają takich warunków, trafiają do domu dziecka, który jest niejako pod opieką tego urzędu. Stamtąd już ciężko jest powrócić do swojej rodziny.

Jak wygląda w praktyce działanie Jugendamtu? Najczęściej zabierane są dzieci z polskich rodzin. Wiele razy wystarczyło zgłoszenie jakiegoś Niemca, że coś niedobrego dzieje się w tej rodzinie, sfałszowanie nawet zeznań i dzieci zostawały natychmiastowo zabierane. Kontakty z rodzicami były ograniczone do minimum. Po rozprawach sądowych, podczas których sąd orzekł, iż dzieci mogą mieć rozszerzone kontakty z rodzicami, urzędnicy Jugendamtu i tak mogli działać swobodnie, bez żadnych konsekwencji i decydować o tym, jak często dziecko może widywać się z rodzicami.

Polacy nie mają żadnych praw

Bywa niejednokrotnie, że Polacy mieszkający w Niemczech są nazywani ?obywatelami niemieckimi przyznającymi się do polskiej tradycji i kultury? zamiast po prostu mniejszością polską. Bezwładność polskich władz (w tym polskiej ambasady) doprowadza do tego, że Polacy są dyskryminowani i pozbawieni wielu praw. Nie ma polskich przedszkoli czy szkół w Niemczech tak, jak to ma mniejszość niemiecka w Polsce. W naszym kraju nie zabiera się niemieckich dzieci w celu ich polonizacji pod pretekstem działania dla ?dobra dziecka?. A nawet gdyby coś takiego powstało, to już niemieckie władze szybko by wyperswadowały polskim władzom i być może kazałyby jeszcze płacić odszkodowania. Polska w sposób naturalny nie wyraziłaby żadnego sprzeciwu.

Według artykułu 6. Konstytucji Niemiec rodzina znajduje się na szczególnych prawach, powinna być chroniona przez państwo, a rodzicom przysługuje naturalne prawo do wychowywania swoich dzieci. Dlaczego w takim razie konstytucja jest łamana? A może ona nie dotyczy takiej rasy jaką jest narodowość polska? Jest w artykule 3. Konstytucji Niemiec, że nie wolno nikogo dyskryminować, m.in. ze względu na rasę. Polska jednak nie upomni się o swoich rodaków. Woli dbać o obcokrajowców, o ludzi, których przodkowie mordowali ich ojców. Niemcy za to doskonale dbają o każdą część swojego narodu. Spójrzmy.

Wszyscy jesteśmy Niemcami

Artykuł 116 Konstytucji Niemiec, ustęp 1.: ?Niemcem (?) jest każdy, kto posiada niemiecką przynależność państwową lub kto jako uchodźca lub wypędzony narodowości niemieckiej, jego małżonek lub potomek znalazł przyjęcie na obszarze Rzeszy Niemieckiej według stanu z dnia 31 grudnia 1937 roku?. Obszar III Rzeszy obejmował niektóre ziemie polskie: obecny Dolny Śląsk, Opolszczyznę część Wielkopolski i Pomorza oraz Górnego Śląska. Co więc należy zrobić, aby móc ubiegać się o niemiecką przynależność państwową? Jak czytamy dalej w tym samym artykule: ?(…) należy przynależność tę na ich wniosek przywrócić?. Wystarczy złożyć wniosek i po odpowiednim rozpatrzeniu można zostać Niemcem. To takie proste!

Niemcy robią z nami co chcą. Nie udała się aneksja poprzez działania wojenne, to trzeba to zrobić w sposób pokojowy. Uzależnić Polskę od Niemiec przez instytucję Unii Europejskiej, przez odpowiednią politykę zagraniczną, a polskie władze pozwalają na wszystko. Czasy ?rasy panów? trwają, tyle że tym razem Polska sama posłusznie oddaje się w ręce ?panów?. Poczekajmy jeszcze na lebensraum. Skoro już tylu Polaków może zostać Niemcami, to dlaczego mieliby nie mieszkać na terenach Niemiec?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również