UDOSTĘPNIJ
źródło: facebook.com

O tym ataku jest głośno od piątku. Polacy wciąż nie mogą uwierzyć w krwawą masakrę, do jakiej doszło w centrum handlowym w Stalowej Woli. 27-letni Konrad K. dźgał ludzi na oślep. 9 ofiar trafiło do szpitala, z czego jedna zmarła. Okazuje się, że poszkodowanych mogło być więcej, ale napastnik przeraził się jednego z klientów centrum handlowego.

Konrad K. już siedzi w areszcie i oczekuje na proces, a właśnie wychodzą na jaw kolejne szczegóły tego, co działo się w piątek po południ w galerii „Vivo” w Stalowej Woli. Okazuje się, że ofiar mogło być nawet 10, gdyby jeden z mężczyzn nie przestraszył nożownika.

Kiedy mężczyzna zauważył, że goni go Konrad K., zaczął uciekać. Trwało to chwilę, zanim zdecydował się, że postawi się agresorowi. W pewnym momencie odwrócił się i wyskoczył na napastnika z pięściami. Jak mówi, zaskoczyło to 27-latka, że ktokolwiek się mu postawił. Przerażony atakiem agresor ruszył w inną stronę.

Zacząłem przed nim uciekać, po chwili odwróciłem się i powiedziałem mu: „albo ja, albo ty” i wystartowałem do niego do bicia. Patrzyłem mu cały czas w oczy. W pierwszej kolejności widziałem tam zabójcę – mówi świadek.

Jak mówi dalej mężczyzna, widział moment zatrzymania Konrada K. na własne oczy. Nożownika obaliło dwóch mężczyzn, którzy biegli za nim. Kiedy 27-latek leżał na podłodze, wyrwali mu z ręki nóż i zaczęli go bić. Później zadzwonili na policję.

źródło: wp.pl

12 znanych ludzi, którzy przeszli na inną religię


Samobójstwo czy zatajony mord? Popularne teorie spiskowe o śmierci Andrzeja Leppera

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również