UDOSTĘPNIJ
foto: commons.wikimedia.org; fb.com/dominik.cwikla

Wokół Deklaracji Wiary pojawiły się – oczywiście ze strony neo-lewicy oraz nieumiejących czytać ze zrozumieniem – protesty. Oto nieuki krzyczą, że „łamie się przysięgę Hipokratesa”, „wiara to sprawa prywatna”, oraz że „cofamy się do średniowiecza”. Jednak to protestujący okazują się być barbarzyńcami.

Deklaracja Wiary nie łamie przysięgi Hipokratesa, ale ją potwierdza. Starożytny medyk składał przyrzeczenia na bogów, nasi lekarze zaś deklarują wiarę w Boga Jahwe. Starożytni przyrzekali, że nie podadzą nikomu trucizny, nawet jeśli ktoś tego zażąda. Podobnie też przyrzekali nie podawać kobiecie środka poronnego. W Deklaracji Wiary czytamy, że lekarze nie mają prawa decydować, kiedy życie się zaczyna czy kończy.

Przeciwko czemu więc protestują tak głośno (acz jeśli się przyjrzeć, niekoniecznie licznie) neo-lewicowcy? Czy chodzi im o punkt drugi Deklaracji, który sprzeciwia się właśnie łamaniu przysięgi Hipokratesa poprzez podawanie środków poronnych kobiecie? A może chodzi o punkt trzeci Deklaracji, który jest bezpośrednim i stanowczym stawieniem oporu przeciwko rozwijającej się ideologii gender oraz jeszcze potężniejszej homo-propagandzie? Szczerze mówiąc sam nie wiem, przeciwko czemu to przysłowiowe już „lewactwo” się oburza. Wiem jedno – oskarżenia i hasła, które wysuwają są po prostu na żałosnym poziomie i świadczą o tym, że mało kto Deklarację Wiary spośród jej oponentów przeczytał.

Swoją drogą ciekawa znowu jest postawa mediów. Otóż Deklaracja jest wotum wdzięczności za kanonizację Jana Pawła II, którego nauka jasno popierała wartości zawarte w Deklaracji. Te same media, które tak gorliwie relacjonowały mszę kanonizacyjną oraz które tyle czasu poświęciły papieżowi Janowi Pawłowi II, teraz nakręcają spiralę nienawiści wobec lekarzy. Dodajmy, że lekarze korzystają ze swoich praw obywatelskich. Ponadto samych lekarzy, którzy Deklarację podpisali, nie zaprasza się do debaty w tychże mediach. Jakim prawem media znowu stygmatyzują kolejną grupę społeczną? Mamy znowu przykład linii propagandowej mainstreamowych mediów. Oczywiście, gdyby lekarze podpisali jakąś „deklarację eurosocjalizmu”, gdzie uznawaliby prawo do aborcji, media ogłosiłyby takich „lekarzy” bohaterami i przodownikami „postępu”. Ale jeśli jest to deklaracja kontrrewolucyjna, to „trzeba tępić”.

Szanowni lewicowcy, apeluję do Was: jeśli chcecie walczyć z normalnością, to przynajmniej nie ośmieszajcie się poprzez krzyczenie, że „łamie się w ten sposób przysięgę Hipokratesa”. Nie krzyczcie też, że „katoliccy lekarze nie będą leczyć, tylko się modlić”. Bo chyba nie trzeba przypominać Wam, że to Kościół rozwinął medycynę przez wiele wieków i walczył z zabobonami i czarami, które medycynę tępiły?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ