UDOSTĘPNIJ

Masz butelkę mleka. Dwie osoby przynoszą ci czarne pudełko. Jedna z nich twierdzi, że w pudle siedzi głodny, słodziutki, czarny kotek. Druga natomiast zarzeka się, że pudło jest puste. Nie możesz sprawdzić empirycznie, która z nich ma rację. Czy wlejesz mleko do pudełka?

W ostatnich dniach rozgorzał na nowo spór o dopuszczalność aborcji. Jego sedno tkwi w braku naukowego porozumienia dotyczącego człowieczeństwa zarodka. Załóżmy, że nie mamy w tej kwestii niepodważalnej wiedzy – nie powinniśmy więc na niej bazować. Zamiast wysuwać argumenty „za” i „przeciw”, wypowiedzieć krótkie, piękne „nie wiem”.

W efekcie dostajemy zagadkę analogiczną do tej z początku tekstu. Odpowiedź, jakiej udzieliliśmy, bierze się z naszej etyki. Ta zaś ma źródło w kulturze. To proste spostrzeżenie prowadzi do wniosku, że obywatelski projekt ustawy antyaborcyjnej (jeśli zostanie przyjęty) w znikomym stopniu obniży ogólną liczbę aborcji dokonywanych przez Polki. Jeśli w społecznej mentalności usunięcie płodu nie będzie postrzegane jako zło, kwitło będzie podziemie i turystyka aborcyjna. Zaostrzenie przepisów doprowadzi co najwyżej do uskutecznienia metod w celu zmniejszenia wykrywalności – tak jak dzieję się to w przypadku przemytu, czy innych przestępstw, których popełnienie nie skazuje na ostracyzm.

Przypadek obywatelskiego projektu ustawy antyaborcyjnej w doskonały sposób pokazuje wypaczenie procesów tworzenia prawa w Polsce. Osoby wnoszące inicjatywy ustawodawcze często nie mają pojęcia o zbiorowej psychice, wierzą natomiast, że każdy problem można rozwiązać odpowiednim paragrafem. Jeśli twórcom ustawy antyaborcyjnej rzeczywiście zależy na ochronie życia w okresie prenatalnym, powinni zwrócić się o dofinansowanie kampanii społecznej lub innej formy kształtowania nastawienia rodaków do sprawy terminacji ciąży.
Prawo musi dostosowywać się do kultury, nie odwrotnie – najpierw trzeba pokazać kota, później wymagać jego nakarmienia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZawisza odpowiada Kukizowi po słowach o „wpier*olu z dyńki”
Następny artykułPapież: Doświadczyłem nacisków mafijnych
Mariusz Zaręba

Analityczny umysł, romantyczna dusza. Podział lewica-prawica uznaję za błędny. Poglądy? Słuszne. Jedyne co darzę głęboką nienawiścią to hipokryzja. Czytelników uważam za osoby inteligentne, dlatego pozwalam sobie na skróty myślowe, a także nie uznaje za niezbędne tłumaczyć wszystkiego dosłownie.

Zobacz również