UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Piotr Drabik

Choć styczność z polskim hymnem mamy bardzo często, wielu z nas wciąż nie potrafi właściwie go śpiewać. Błędy, które popełniamy przy jego śpiewaniu, są już tak utarte, że bierzemy je za właściwą wersję śpiewanych słów. Dość tego ma już rząd Beaty Szydło, który postanowił z tym walczyć.

Obecna władz znana jest ze swego przywiązania do spraw patriotycznych. Dlatego też rząd Szydło zdecydował się naprostować Polaków w kwestii Hymnu Polski. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało właśnie broszurę o nazwie „Hymn Polski”, z której dowiadujemy się m.in. jak odpowiednio zachować się przy śpiewaniu hymnu oraz jakie błędy najczęściej popełniamy.

Tych przy śpiewaniu polskiego hymnu robimy co niemiara, ale najpopularniejsze są cztery z nich. Pierwszy dotyczy zamiany słowa „kiedy my żyjemy” na „póki my żyjemy” w pierwszej zwrotce. Co ciekawe, błąd ten wkradł się już w hymn w XIX wieku. Drugim z błędów jest ten dotyczący wymawiania nazwiska polskiego hetmana Stefana Czarnieckiego, który pojawił się już w oryginalnym rękopisie Wybickiego. Tam nazwisko Czarniecki widnieje jako „Czarnecki”.

Trzeci z błędów także dotyczy hetmana. Wielu Polaków, zamiast śpiewać „wrócim się przez morze” w trzeciej zwrotce, śpiewa „wrócił się”/”rzucił się”/”rzucim się”. Ostatnie z uchybień dotyczy ostatniej zwrotki i tekstu o zapłakanym ojcu. Ustęp ten brzmi poprawnie „Już tam ojciec do swej Basi mówi zapłakany”. Często przekręcane to jest na „Mówił ojciec do swej Basi cały zapłakany”.

Broszura jest dostępna do pobrania pod tym linkiem.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również