UDOSTĘPNIJ

Ostatnie tygodnie w polskiej polityce upływają pod znakiem klęsk opozycji i coraz mocniejszej pozycji ekipy rządzącej. Świadczą o tym m.in. sondaże, w których PiS regularnie przekracza pułap 40 proc., natomiast drugie w kolejności PO rzadko zbliża się do 20 proc. Niekorzystny dla opozycji trend można jednak błyskawicznie odwrócić.

W obozie opozycji panuje defetyzm i rozczarowanie obecną sytuacją. Dobitne świadectwo tego, jakie nastroje panują w PO dała niedawno Joanna Mucha, która oznajmiła, że gdy analizuje obecną sytuację polityczną, „chce jej się płakać”. Posłanka podkreśliła również, że działania liderów opozycji są nieskuteczne.

Zjednoczona opozycja

Wydaje się, że aby partie starające się o odsunięcie PiS od władzy miały szansę realnie mu zagrozić, musiałyby zewrzeć szeregi. Jak pokazuje badanie przeprowadzone pod koniec października przez IBRIS, połączone siły PO, Nowoczesnej i PSL, nieznacznie wygrałyby z ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego. Wydaje się jednak, że uformowanie tak szerokiej koalicji mogłoby okazać się karkołomne.

Szczególnie oddaleni ideologicznie od reszty wydają się Ludowcy. Jak twierdzi prof. Ryszard Bugaj, również mariaż Platformy i Nowoczesnej mógłby być trudny do przeprowadzenia. Na przeszkodzie mają stać osoby liderów, czyli Ryszarda Petru i Grzegorza Schetyny.

– Jak patrzę na Grzegorza Schetynę to widzę politycznego machera. On nie przypadkowo ma niski poziom zaufania – stwierdził w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Zmiana warty?

Liderzy opozycji faktycznie wypadają kiepsko w rankingach zaufania. Według sondażu CBOS z końca września Schetynie ufa zaledwie 24 proc. respondentów, a Petru tylko o 2 punkty proc. więcej. Wydaje się więc, że opozycja potrzebuje wyrazistego i poważanego lidera. Kimś takim mógłby być Donald Tusk, jednak jego kadencja przewodniczącego Rady Europejskiej dobiega końca dopiero za dwa lata. Poza tym trudno liczyć, by Tusk porzucił Brukselę dla tak ryzykownego planu.

Dotychczasowa polityka opozycji wydaje się również nieskuteczna. Hasła o „ciepłej wodzie w kranie” oraz sławetne „straszenie PiS-em” dawno przestały już odnosić pożądane skutki. Trafne wydaje się spostrzeżenie cytowanej już posłanki Muchy, która apeluje, by opozycja „przestała mówić tylko o władzy” i „zaproponowała długookresową wizję państwa”.

Pod wodzą wyrazistego lidera i z konkretnymi postulatami w zanadrzu połączone siły opozycji (nawet bez PSL) miałyby szanse zagrozić PiS, a jeśli nie, to przynajmniej zmniejszyć jego przewagę w parlamencie, wykorzystując poparcie bardziej liberalnych i umiarkowanych wyborców.

Jakie sekrety skrywa przeszłość Merkel? 10 nieznanych faktów z życia kanclerz

Na jaki temat Macierewicz napisał magisterkę? Zaskakujące! Tego nie wiedziałeś o szefie MON

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również