UDOSTĘPNIJ

Jako zwolenniczka prostych i naturalnych rozwiązań we wszystkich dziedzinach życia, z przerażeniem obserwuję co zaczyna się dziać w szkołach, przedszkolach a nawet na ulicach niektórych miast. Chodzi konkretnie o jakąś dziwną i groteskową rewolucję, może nie tyle seksualną, co raczej rewolucję tożsamości seksualnej. Pewnego dnia dowiaduję się, że ja jako kobieta, mogłabym od tak, dla własnego ?widzi mi się?, stać się facetem. Albo na przykład zmienić orientację? A może przeżyć szalony romans z 20 lat młodszym licealistą?  W sumie czemu by nie?

No właśnie nie.

Już nawet uczeń gimnazjum może łatwo się domyślić, że podstawą dobrze funkcjonującego i zdrowego społeczeństwa jest rodzina.  Jej niezaprzeczalnie ważna funkcja, polega na tym że rodzina jest w stanie przygotować młodą jednostkę społeczną do prawidłowego działania w środowisku,  a nawet do przekształcania tego środowiska. Dalej, taka jednostka gdy osiągnie odpowiednią dojrzałość, sama zakłada swoją rodzinę. Jest to naturalny i zdrowy proces tworzenia społeczeństwa, wręcz cywilizacji, a co za tym idzie ? tworzenia historii, kultury i dobytku całych narodów.

Naturalny proces tworzenia społeczeństwa, który opisałam powyżej, wydaje się być jednym z najważniejszych procesów tworzenia świata w jakim żyjemy. Jak więc wiadomo, społeczeństwo jako jeden organizm, gdzie każdy ma określone role do spełnienia na różnych płaszczyznach, składa  się z komórek, czyli z rodzin.

A teraz wyobraźmy sobie że naszym organizmie, komórki zaczynają się zamieniać miejscami,  poszczególne narządy i kończyny nagle zmieniają swoje funkcje?.

Ideologia Gender, tak bardzo propagowana przez media zdaje się nam mówić, że na poziomie  płciowości czy ekspresji seksualnej,  możemy być praktycznie kim chcemy. Dla Gender, jako  nauki, nie ważna jest płeć biologiczna, ważny jest raczej sposób wyrażania swojej płciowości. W różnych mediach, szczególnie tych najpopularniejszych, obserwujemy więc promocję ?wolnej seksualności?. To co niegdyś było  uważane za dewiację lub zaburzenie, promowane jest jako coś zupełnie normalnego a nawet modnego. I tak na przykład kilka miesięcy temu ?Focus? opublikował obszerny artykuł pod tytułem ?Dzieci gejów mają lepiej?.  Nie chodzi tutaj tylko o kwestię środowisk LGBT,  ale również o promowanie ?wyzwolonej seksualności? otwarcie , nawet wśród heteroseksualistów. Opiniotwórcze pisma, takie jak ?Wprost? czy ?Newsweek? publikowały rozbudowane artykuły, mówiące o tym,  że poligamia jest jedyną drogą do szczęścia i człowiek w swojej naturze jest do niej stworzony. Zdziwienie i szok ogarnęłoby większość społeczeństwa jeszcze dziesięć lat temu, kiedy to zjawiska takie jak zdrada czy promiskuityzm  były z punktu widzenia społecznego i moralnego piętnowane.  Mamy też szeregi popularnych w mediach specjalistów, którzy każdą wypowiedzią zdają się potwierdzać tezę, że wyzwolenie seksualne i tzw. ?dobre prowadzenie się?  jest zjawiskiem mało postępowym, które można odstawić do lamusa w imię nowoczesności i pozornego szczęścia mającego swoje podłoże w nieskrępowanym realizowaniu się na poziomie seksu.

Oprócz medialnej ?promocji seksualności? słyszymy coraz więcej głosów obwiniających Kościół i samą Instytucję rodziny, o wszelkie możliwe negatywne zjawiska społeczne. Feministki pod sztandarem zużytej podpaski (sic!) manifestują wolność kobiet i wyswobodzenie ich z sideł patriarchatu, który każe im prać, gotować i rodzić dzieci. Przerażające jest to, że większość środowisk feministycznych nie pojmuje tego, że wiele kobiet po prostu jest szczęśliwa realizując się w życiu rodzinnym i wychowując dzieci. Marzeniem ogromnej większości kobiet jest posiadanie dobrego i odpowiedzialnego męża, oraz wychowanie z nim szczęśliwego potomstwa.  Mimo naturalnego porządku rzeczy, rodziny obwinia się o alkoholizm, patologie i przemoc. Owszem, rodziny patologiczne istnieją, jednak jest to niewielka część całości. Kościół Katolicki, jako organizacja skupiająca wokół siebie właśnie rodziny, małżeństwa czy dzieci, jest nieustannie atakowany przez media, które gotowe są z każdego księdza zrobić pedofila, tylko dlatego że pogłaskał dziecko po głowie. Środowiska feministyczne walczą z Kościołem, ponieważ z ich punktu widzenia, to on zniewala kobiety wpychając je w ?okowy? małżeństwa.

Bardzo niebezpiecznym zjawiskiem pod tym względem wydaje się być również seksualizacja dzieci, poprzez wprowadzanie do przedszkoli edukacji seksualnej. Warto tutaj przytoczyć choćby cele, jakie ma sama w sobie edukacja seksualna a są to między innymi ?nauka komunikowania się w celu uprawiania przyjemnego seksu? czy też nauka masturbacji.  W Niemczech edukacja seksualna dzieci została już wprowadzona. Oto kilka cytatów z książeczki, nad którą patronat objęło tamtejsze  Ministerstwo edukacji:

 ?Dotykanie jąder może być rozkoszne i piękne?, ?Łechtaczka znajduje się z przodu pomiędzy małymi wargami sromowymi. Dotykanie łechtaczki może dostarczyć wiele rozkoszy?, ?Prezerwatywy można kupić w różnych kolorach, rozmiarach i gustach smakowych. Dzięki nim można zapobiegać ciąży, uniknąć zarażenia się chorobami? ?Bycie lesbijką jest dla niektórych ludzi niezwyczajne, ale to jest zupełnie normalne. Tak jak można mieć ochotę na czekoladę, tak samo kobiety i mężczyźni mogą mieć ochotę na seks z samym sobą?.

Co więc może oznaczać dla społeczeństwa taki rozwój wypadków?  Rewolucja seksualna, jaką powoli zaczynamy obserwować o wiele dalej idącą i bardziej niebezpieczną rewolucją niż ta, która miała miejsce w latach 70? ubiegłego wieku. Nie skończy się ona tylko i wyłącznie na epidemii AIDS. Pod pozorem szerzenia świadomości seksualnej uderza się w samo sedno społeczeństwa, w jednostkę, która z założenia ma być świadoma i wyzwolona seksualnie już od dziecka. Czy takie jednostki, które już od małego wiedzą że mogą uprawiać seks jaki chcą, kiedy chcą i z kim chcą będą w stanie założyć normalną rodzinę? Czy raczej będą to osoby wiecznie poszukujące nowych wrażeń, którymi kierował będzie popęd a nie zdrowy rozsądek? Czy w tym wszystkim jest miejsce na takie wartości jak miłość, szacunek czy  godność osoby ludzkiej? Gdzie zawiera się w tym empatia, rozsądek i odpowiedzialność?

Obserwując dzisiejszy świat  i jego upadek moralny,  a wręcz promocję tego upadku przy jednoczesnych atakach na instytucję rodziny i nawoływanie do poligamii przez ekspertów z zakresu edukacji seksualnej i genderowej, narzucają się przerażające wnioski . Jak będzie wyglądało społeczeństwo za 30 lub 50 lat? Czy będzie to Huxley?owski  ?Nowy wspaniały świat? , gdzie dzieci będą produkowane z butli,  a ludzie programowani  i dzieleni na gorsze i lepsze kasty społeczne? Czy dobrze prowadząca się panna, to będzie która nikomu nie odmówi seksu?  Jeśli ten świat nastanie, to będzie to zasługa ideologii gender, niestety równocześnie jej zasługą będzie upadek cywilizacji, jaką teraz znamy.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDlaczego ateizacja jest zła
Następny artykuł„Przeciwko imperium zła”
Aleksandra Kostecka
Reprezentantka Ruchu Narodowego. Współpracuje z portalami wmeritum.pl (jedyna kobieta w dziale moto) i pikio.pl. Studentka resocjalizacji. Zawodowo pracuje jako Copywriter. Kocha morze i stare samochody.

Zobacz również