UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia.org

Jak co roku w okresie letnim tysiące pielgrzymów zmierza do Częstochowy by uczestniczyć w religijnym festiwalu na Jasnej Górze. Nie wszystkim to się jednak podoba – najbardziej narzekają mieszkańcy i przedsiębiorcy z Częstochowy.

Każdego roku, tradycyjnie, w wakacje Jasną Górę odwiedza w ramach pieszej pielgrzymki blisko 100 tys. osób. Swoją drogę kończą w podmiejskich „miasteczku” gdzie w pobliżu klasztoru znajdują się zaopatrujące ich w najpotrzebniejsze produkty sklepy.

W ostatnich latach wzrasta jednak niechęć do pieszych pielgrzymów odwiedzających Częstochowę i Jasną Górę.

Mieszkańcy Częstochowy najbardziej narzekają na ogrom odpadków, które po sobie zostawiają pielgrzymi a za których uprzątnięcie muszą płacić Częstochowianie. Uciążliwe są też dla nich „hałasy” wydobywające się z głośników, w które zaopatrzona jest każda grupa pielgrzymów.

Koszty jakie ponosi Częstochowa to jednak nie tylko sprzątanie zostawionych przez pielgrzymów śmieci. Miasto musi opłacić także zapewnienie pielgrzymom bezpieczeństwa, szpitale polowe, specjalnie wydzielone pogotowia ratunkowe, straż miejską, remonty i budowy infrastruktury specjalnie dla pielgrzymów itd.

Lista wydatków jakie ponosi Częstochowa w związku z pieszymi pielgrzymkami jest długa, sięga kilkudziesięciu milionów złotych i jak przekonują częstochowskie władze i przedsiębiorcy nie pokrywa się to z zyskami. Dzieje się tak dlatego, bo piesi pielgrzymi omijają szerokim łukiem sklepy, hotele i lokale gastronomiczne zlokalizowane w mieście na rzecz tych prowadzonych przez duchownych.

Efektem niezadowolenia Częstochowian jest przymierzanie się „opodatkowania” pieszych pielgrzymów tak by wszystkie koszty jakie ponosi miasto w związku z ich obecnością były pokrywane przez samych pielgrzymów. W związku z tym władze miasta poważnie rozważają wprowadzenie w najbliższych latach tzw. opłatę miejscową, która funkcjonuje już w niektórych miastach w Polsce.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również