UDOSTĘPNIJ
fot.tvn24

Prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko 57-letniej kobiecie, którą oskarżono o kradzież przydrożnego krzyża oraz o obrazę uczuć religijnych. Historia ta stała się w mediach głośna po tym jak na jej posesję wkroczyła Policja z psem tropiącym w poszukiwaniu krzyża.

Postępowanie przeciwko Halinie K. wszczęto po tym gdy ścięła metalowy krzyż stojący tuż za ogrodzeniem jej domu (ale według niej wciąż na jej posesji) i przeniosła na swoje podwórko.

Sama historia sporu we wsi Cudków zaczęła się gdy kobieta postanowiła wymienić ogrodzenie swojej działki i zwróciła się do tamtejszego proboszcza z prośbą by ten poinformował parafian o potrzebie przeniesienia krzyża z jej posesji. Jednak ani proboszcz, ani parafianie ani nawet urząd gminy, do którego zwróciła się kobieta nie wykazali zainteresowania krzyżem.

Halina K. wzięła więc sprawy w swoje ręce i metalową piłką ścięła krzyż, po czym umieściła go w bezpiecznym miejscu na swojej posesji. Mieszkańcy wsi wezwali Policję po tym jak zorientowali się, że krzyż zniknął. Funkcjonariusze wkroczyli na teren posesji kobiety i przy pomocy psa tropiącego ustalili miejsce gdzie znajdował się krzyż. Po całym zdarzeniu Halinie K. postawiono zarzut kradzieży krzyża i obrazy uczuć religijnych.

W wywiadach dla mediów kobieta wielokrotnie przyznawała się do usunięcia krzyża jednak stanowczo zaprzeczała, że go ukradła. Tłumaczyła, że wbrew temu co twierdzi policja chciała go oddać komuś ze wsi, ale nikt nie chciał go przyjąć. Przypominała także, że to jej dziadek ufundował i postawił na własnej posesji krzyż drewniany, który stał tam przez 30 lat. Gdy posesja została ogrodzona, znalazł się przed płotem a w 1995 r. ludzie ze wsi samowolnie go usunęli i wkopali w tym samym miejscu inny, metalowy.

Prokurator nie znalazł dowodów świadczących o tym, że kobieta chciała ukraść przydrożny krzyż czy obrazić uczucia religijne. Postępowanie więc umorzono.

źródło: gw częstochowa

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również