UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, wikimedia.org

Jak mówią częstochowscy ratownicy medyczni, takiego szału jeszcze nie widzieli. Zostali wezwani przez pewną 40-letnią kobietę. Jak się okazało na miejscu, ta została ugryziona przez komara. Wściekłość kobiety była tak ogromna, że musiała przyjechać policja, by ją uspokoić.

40-latka zadzwoniła na pogotowie, by wezwać do swojego domu ratowników medycznych. Kiedy na miejscu zjawili się ratownicy, okazało się, że kobiecie nie grozi żadne niebezpieczeństwo, a jej chodziło o ugryzienie komara. Oskarżyli ją więc o bezzasadne wzywanie pomocy medycznej.

Wtedy kobieta wpadła w furię. Niemal rzuciła się z rękami na ratowniczkę, która przybyła do jej domu. 40-latka groziła jej śmiercią i obrzucała wyzwiskami. W końcu na miejsce wezwano policjantów, którzy próbowali uspokoić kobietę. Jej szał tylko się jednak spotęgował na widok mundurowych. Mężczyźni nie byli w stanie jej uspokoić, postanowiono więc skuć ją w kajdanki.

Badanie alkomatem wykazało, że 40-latka miała 3 promile alkoholu we krwi. Zawieziona do aresztu kobieta trzeźwiała tam do poranka. Teraz Częstochowiankę czeka sąd. Kobieta już usłyszała zarzuty ratowniczki medycznej i znieważenia policjantów, a także znieważenia policjantów i znieważenia policjantów i znieważenia policjantów, a także kierowania gróźb karalnych pod adresem przedstawicielki służby zdrowia.

– Kobieta obrzuciła interweniującą ratowniczkę wulgaryzmami i groziła jej pozbawieniem życia. Podobnie zachowała się wobec przybyłych na miejsce mundurowych. Z każdą chwilą agresja kobiety wobec stróżów prawa była coraz większa. 40-latka nie chciała podporządkować się wydawanym jej poleceniom, dlatego też została obezwładniona i zakuta w kajdanki. Badanie wykazało w jej organizmie prawie 3 promile alkoholu – podał rzecznik częstochowskiej policji.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również