UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, historywiz.com

Czeski wicepremier i minister finansów zanegował ludobójstwo Romów, jakiego dokonano podczas II WŚ. Zdaniem Andrzeja Babisza, obóz w miejscowości Lety, gdzie zginęło kilkaset Romów, był w rzeczywistości obozem dla bezrobotnych.

Zdaniem Babisza, dzięki temu obozowi, a także innym, w których przebywali Romowie, ludzie ci mogli wreszcie podjąć pracę. Były to, według polityka, ośrodki dla bezrobotnych. Swoje kontrowersyjne zdanie Czech przedstawił podczas wizyty w mieście Varnsdorf na granicy czesko-niemieckiej.

„Były takie czasy, kiedy wszyscy Romowie pracowali” – skomentował Babisz.

Wicepremier podkreślił także, że kłamstwem jest nazywanie obozu w Letach obozem koncentracyjnym. Z kolei według danych, tylko w tym jednym obozie życie straciło 300 Romów, a kolejnych 500 przewieziono do Auschwitz.

Wypowiedź Babisza zszokowała innych czeskich polityków różnych opcji. Zdaniem Pavla Belobradeka, z Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej, „nie do zaakceptowania jest, by polityk z czeskiego rządu kwestionował holocaust”. Po fali krytyki Babisz przeprosił za swoje słowa. Stwierdził, że „źle je odebrano, bo zostały wyrwane z kontekstu”.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: wp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również