UDOSTĘPNIJ

Zmiana klimatu, zniszczenie dróg komunikacyjnych, zatrucie atmosfery tonami pyłu i zalanie wszystkiego wokoło rzekami lawy – to tylko kilka ze skutków wybuchu wulkanu Yellowstone. Choć od lat naukowcy przekonują, że wulkan nie wybuchnie, jego zachowanie przeczy ich zapewnieniom.

Od kilku lat aktywność superwulkanu jest niepokojąca. Wstrząsy sejsmiczne w jego okolicy powtarzają się coraz częściej i są coraz to mocniejsze. Ostatnia większa aktywność superwulkanu Yellowstone zaniepokoiła wszystkich. 11 czerwca zachowanie wulkanu wyraźnie wzmogło się, a 12 czerwca doszło do 39 silnych wstrząsów. Te wykraczają bardzo mocno poza średnią ilość i siłę wstrząsów wulkanu.

Takie wyniki to nie tylko znak, że wulkan się budzi, ale także dowód na omylność naukowców. Ci od lat przekonywali, że nic nam nie grozi ze strony superwulkanu. Tymczasem ten z całą mocą zaznacza, że wcale nie jest tak spokojny, jak się dotąd wydawało.

Wybuch superwulkanu Yellowstone miałby opłakane skutki. Jego erupcja oznaczałaby masową zagładę. Zalanie rzekami ognia Ameryki to tylko ułamek tego, co potrafi wulkan Yellowstone. Szacuje się, że podczas wybuchu do atmosfery przedostałoby się aż 390 km sześciennych materiału wulkanicznego, które pokryłoby wszystko w promieniu co najmniej 500 km aż metrową warstwą pyłu.

Co więcej, doszłoby do globalnego ochłodzenia klimatu z powodu olbrzymich ilości uwalnianych do atmosfery tlenków siarki. Te utworzyłyby cienką barierę złożoną z kwasu siarkowego naokoło planety, która odbijałaby światło słońca przez wiele lat. Około 5 miliardów ludzi umarłoby z głodu, gdyż warzywa i owoce nie miałyby warunków do wzrostu. Podobne skutki miał przynieść w przeszłości wybuch superwulkanu Toba 75 tys. lat temu. Jego erupcja stawiała na krawędzi zagłady ludzki gatunek i ograniczyła jego populację do ledwie kilku tysięcy osobników.

Doniesienia z Yellowstone są o tyle przerażające, że wybuch może nastąpić w każdej chwili, a ostatnie nasilenia wstrząsów sugerują, że jesteśmy coraz bliżej tego katastrofalnego w skutkach wydarzenia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również