UDOSTĘPNIJ

Teściowie Edyty Górniak walczą z piosenkarką o prawo do widywania się ze swoim wnuczkiem, Allanem. Podczas dzisiejszej rozprawy doszło do mocnej konfrontacji między członkami rodziny.

Edyta Górniak zabiegała o to, aby rozprawa była dostępna dla mediów. Dziadkowie Allana nie zgodzili się na to i zebrani pod sądem dziennikarze nie mieli możliwości wejść na salę.

Z tego, co udało im się jednak zaobserwować przed rozpoczęciem rozprawy wnioskować można, iż nie przebiegała ona w pokojowych warunkach. Na miejscu pojawili się rodzice samej Edyty Górniak, Grażyna J. z mężem Wiesławem oraz dziadkowie Allana od strony ojca – Wiesława i Tadeusz K. Darek K., były mąż Górniak, miał zostać przed budynkiem mimo iż był wzywany na rozprawę.

W sądzie doszło do awantury, zza drzwi sali sądowej było słychać krzyki. Dziadek był notorycznie uciszany przez sędziego – twierdzi informator portalu WP Gwiazdy.

Dziadkowie Allana mieli krzyczeć jeszcze przed wejściem na salę rozpraw. Górniak uważa, że państwo K. nie mają dobrego wpływu na jej syna. Jak podaje „Fakt”, to pod opieką dziadka Allan miał po raz pierwszy napić się whisky i oglądać film pornograficzny w wieku 8 lat.

Robiłam wszystko, by Allan miał dobry kontakt z dziadkami. Ale on bardzo się tym stresował. Nie jadł przez tydzień, miał bóle żołądka, nie chciał chodzić do szkoły. Aż miałam poczucie, że go zmuszam do tych spotkań, wiec zrozumiałam, że nic na siłę. Allan miał duży żal do mnie i nie rozumiał, dlaczego go zmuszam do tych spotkań – mówiła Górniak przed sądem.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również