UDOSTĘPNIJ

Nierzadko w mediach mowa o tym, że zagrożenie ze strony Państwa Islamskiego jest w Europie realne, dzięki bojownikom, którzy pozostają na Starym Kontynencie w ukryciu. Połowa biedy, jeżeli ISIS ma swoich ludzi tutaj ukrytych wśród szarych obywateli. Znacznie gorszym problemem jest, jeśli stronnicy ISIS są wśród… urzędników.

Choć może to brzmieć jak naprawdę groźna fantazja, jest to smutna prawda. Ostatnio okazało się bowiem, że ISIS mogło liczyć na pomoc urzędników belgijskich. Ci zapewniali im legalny wjazd i pobyt w Europie.

W belgijskim magistracie zatrzymano urzędników, którzy wydawali lewe paszporty bojownikom ISIS wracającym z wojny w Syrii. Ten chory proceder umożliwił siedmiu potencjalnym terrorystom legalny wjazd na teren Belgii. Urzędnicy działali w taki sposób od czerwca do listopada 2016 roku.

Cała akcja była dość kosztowna dla ekstremistów. Nastawieni na niemały zysk skorumpowani urzędnicy magistratu, liczyli sobie od 15 do 20 tys. euro za lewy paszport. Ekstremiści płacili, gdyż bez paszportu byli skazani na więzienie i proces reedukacji.

Urzędnicy brukselskiego urzędu zostali zatrzymani przez błąd dwóch z nich. Jeden wpisał do lewego paszportu personalia więźnia, który wciąż żyje. Inny odmówił natomiast udziału w minucie ciszy ku czci ofiar zamachu na brukselskim lotnisku i w metrze. Podejrzenia doprowadziły do przeprowadzenia kontroli, która wykazała ogromne skorumpowanie urzędników magistratu.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również