UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com

Tak gorąco w Szwecji nie było już dawno. W nocy z poniedziałku na wtorek w szwedzkiej stolicy miejsce miały groźne rozruchy i walki policji i imigrantami. Szwedzcy policjanci użyli nawet broni z ostrą amunicją.

Do starć z funkcjonariuszami doszło po tym, jak zatrzymano jednego z imigrantów na stacji metra w Rinkeby – dzielnicy Sztokholmu licznie zamieszkanej przez uchodźców. Grupa około 40 osób wybiegła na ulicę i w ramach odwetu za zatrzymanie kolegi zaczęła siać zniszczenie.

Przez kilka godzin w Rinkeby panowało prawdziwe piekło. Grupa agresorów spaliła kilka samochodów, zaatakowała okoliczne sklepy i je złupiła. Dwie niewinne osoby zostały natomiast dotkliwie pobite. Zaatakowano nawet fotoreportera lokalnej gazety Dagens Nyheter.

Sytuacja była tak ciężka, że szefostwo sztokholmskiej komunikacji miejskiej wstrzymało kursowanie po Rinkeby autobusów. Policjanci wysłani na miejsce, w celu uspokojenia sytuacji użyli nawet ostrej amunicji. Mundurowi nie strzelali jednak na ostrzeżenie, a wprost agresywną grupę kilkudziesięciu uchodźców. Nikt jednak nie stawił się w szpitalu.

Mieszkańcy Rinkeby nie ukrywają, że odczuwają potężny strach. Swoją dzielnicę już nazywają „gettem, nad którym nie ma kontroli”. Chociaż we wtorek rano udało się opanować sytuację, policyjne patrole zostały znacznie wzmocnione. Funkcjonariusze przeczesują też inne rejony miasta, gdzie mieszka dużo uchodźców.

źródło: twitter.com
źródło: twitter.com
źródło: twitter.com
źródło: twitter.com
źródło: twitter.com
źródło: twitter.com

źródło: twitter.com

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również