UDOSTĘPNIJ

Nikt nie spodziewał się, że te igrzyska będą dla Polaków tak fatalne. Mimo sukcesu Rafała Majki, Igrzyska Olimpijskie w Rio  raczej nie będą wspominane dobrze – a już na pewno nie przez polskich sztangistów.

Po tym, jak na dopingu przyłapano Tomasza Zielińskiego, w mediach zawrzało. Choć sam zainteresowany bronił się, mówiąc, że to z pewnością pomyłka, wyniki drugiej próbki nie pozostawiły wątpliwości – Zieliński oszukiwał.

Co gorsza, nie był w tym osamotniony. Na specjalnie zwołanej przez Polski Związek Podnoszenia Ciężarów konferencji poinformowano, że także Krzysztof Szramiak był na dopingu.

To nie pierwsza taka próba z jego strony. Po raz pierwszy przyłapano go na tym w 2012 roku. PZPC zdyskwalifikował go wtedy dożywotnio, jednak ze względu na inną interpretację sytuacji przez Międzynarodową Federację Podnoszenia Ciężarów, skrócono karę do dwóch lat.

Jakby tego było mało, w wyniku opisanych wyżej wydarzeń do dymisji podał się szef PZPC – Szymon Kołecki.

– Jest mi przykro i jest mi wstyd, że o Polsce mówi się w kontekście dopingu. Składam dymisję z funkcji prezesa Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów. Swoją rezygnację złożę 16 sierpnia. W przyszłym tygodniu poproszę zarząd, żeby na mojego następcę wybrano Jerzego Nowaka. Jeżeli tak się stanie, to w następnych latach będę mu pomagał, jak tylko będę mógł – powiedział Kołecki.

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również