UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay/ wikimedia commons - Adam Kliczek

Polscy funkcjonariusze straży miejskiej i policji co rusz biorą udział w kompromitujących akcjach. Ta jednak była tak absurdalna, że sprawą zainteresował się sam komendant główny policji. 

Kiedy z okazji święta niepodległości do Augustowa zawitał wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński, przywitano go hucznie. Na uroczystość przybyła kompania honorowa wojska polskiego, policji, straży pożarnej, granicznej a nawet służba ochrony kolei. Podczas wizyty ministra z helikoptera zrzucono również biało czerwone konfetti.

To właśnie papierowe skrawki wywołały spore oburzenie. Wyglądały co prawda naprawdę ładnie, jednak chodzi o sposób, w jaki powstały. Okazuje się bowiem, że wycinaniem konfetti zajmowali się… policjanci w godzinach pracy. Komenda twierdzi, że to zadanie przydzielono tylko tym funkcjonariuszom, którzy nie mogli jeszcze wyjść na ulice. Dziennikarze TVN ustalili jednak, że nie jest to do końca prawdą, a konfetti robili zarówno nowi policjanci jak i ci doświadczeni. Jaka jest prawda? Tego z pewnością dowiemy się już wkrótce. Śledztwa w tej sprawie domaga się komendant główny policji.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również