UDOSTĘPNIJ

Za nami przeprowadzona dla picu rekonstrukcja rządu. Można było się spodziewać odejścia Jacka Rostowskiego, Joanny Muchy, czy Krystyny Szumilas wszak byli to ministrowie wyjątkowo niepopularni. Zaskakujące jest jednak nieobjęcie rekonstrukcją ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza ocenianego jako jednego z najgorszych ministrów rządu PO-PSL. Pada więc pytanie: dlaczego zmiana wizerunkowa rządu nie dotknęła tak kiepskiego ministra zdrowia?

Pozostawienie Bartosza Arłukowicza na stanowisku ministra zdrowia jest równie zaskakujące jak samo przyznanie mu tego resortu w 2011 roku. Arłukowicz nie był politykiem związanym z jakąkolwiek z frakcji Platformy Obywatelskiej ( wcześniej związany z SLD i SDPL ), a nominacja dla niego oceniona była jako zabieg czysto wizerunkowy, podobnie jak w przypadku objęcia przez Joannę Muchę ministerstwa sportu. Nowi ministrowie mieli przede wszystkim ładnie wyglądać i odświeżyć nieco zużyty już wizerunek rządu Donalda Tuska. Zabieg ten okazał się jednak wyjątkowo chybiony. Zarówno Joanna Mucha jak i Bartosz Arłukowicz za sprawą swoich wpadek i organizacyjnego chaosu w resortach niemal od samego początku znajdowali się w ogniu medialnej i politycznej krytyki. Odejście Joanny Muchy jest naturalna konsekwencją jej niekompetencji w zakresie sportu i turystyki. Dziwi jednak niespodziewana łaska dla Bartosza Arłukowicza.

W listopadzie 2009 roku Sejm powołuje komisję śledczą ds. tzw. afery hazardowej, w którą zamieszani byli politycy Platformy Obywatelskiej. Wiceszefem komisji zostaje związany wówczas z sejmowym SLD Bartosz Arłukowicz. Szybko wyrasta on na ?gwiazdę? tejże komisji, celnie punktując Platformę Obywatelską. Mówi o niej m.in. tak ?PO jest obła, śliska, taka masa, która się podporządkowuje oczekiwaniom zewnętrznym. (…) Mistrzem plastikowości jest Donald Tusk. Szanuję go jako premiera, ale on jest strasznie miałki poglądowo.? Afera hazardowa zostaje jednak zamieciona pod dywan przez ówczesnego szefa komisji śledczej Mirosława Sekułę z PO, a jej polityczne konsekwencje ponoszą jedynie Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki. Polityczna ranga Bartosza Arłukowicza wzrasta ? staje się on rozpoznawalnym i popularnym politykiem i zaciekłym krytykiem rządu PO-PSL. Wielu obserwatorów postrzega go także jako przyszłego lidera SLD.

Bartosz Arłukowicz niespodziewanie wybiera inną drogę. Wzbogacony o wiedzę z prac z tzw. ?komisji hazardowej? postanawia przyłączyć się do ekipy, którą przez ostatnie wiele miesięcy trafnie obnażał i krytykował, czyli Platformy Obywatelskiej. W maju 2011 roku Donald Tusk mianuje go rządowym pełnomocnikiem ds. walki z wykluczeniem społecznym, a po wygranych przez PO wyborach parlamentarnych w listopadzie obsadza Arłukowicza w roli nowego ministra zdrowia. Jak na człowieka wywodzącego się z innego środowiska politycznego, świeżo upieczonego platformersa i jednego z najostrzejszych krytyków Platformy Obywatelskiej był to awans niespotykany. Wszystko wskazuje na to, że Arłukowicz musiał być dla Tuska z jakichś przyczyn celem strategicznym. Dziś wiemy, że nie mogło chodzić ani o jego umiejętności z zakresu kierowania resortem zdrowia, ani o potencjalną zdobycz wizerunkową ? oceniany jest dziś jako jeden z najgorszych i najbardziej niepopularnych ministrów. Być może zatem chodzi o wiedzę, którą Arłukowicz posiadł będąc członkiem komisji śledczej ds. afery hazardowej?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułO patriotyzmie słów kilka
Następny artykułFelieton: Chapeau bas !
Błażej Makarewicz
Przewodniczący krajowy Federacji Młodych Socjaldemokratów. Absolwent stosunków międzynarodowych na UW. W 2012 ukończył XX edycję Szkoły Liderów Społeczeństwa Obywatelskiego. Interesuje się polityką krajową, a także sprawami międzynarodowymi- w szczególności Ameryką Łacińską, najnowszą historią regionu oraz zachodzącymi tam procesami politycznymi.

Zobacz również