UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, pexels.com

Ogromny skandal w niemieckiej policji. Berlińscy policjanci odesłani do Hamburga w celu osłaniania szczytu G20 wywołało prawdziwą aferę. Mundurowi, zamiast szkolić się i przygotowywać do zabezpieczania terenu zorganizowali imprezę na kilkaset osób. Nie obyło się bez ekscesów z bronią palną i publicznego seksu.

300 policjantów z Berlina zostało oddelegowanych do ochraniania szczytu G20. Ten odbędzie się w dniach 7-8 lipca, a Berlińczycy mieli już przygotowywać ochronę i dopinać sprawy bezpieczeństwa na ostatni guzik. Zawiedli jednak swoich przełożonych. Wyprawę do Hamburga potraktowali jak okazję do zabawy.

Policjanci ze stolicy mieli czuć się jak prawdziwe paniska w Hamburgu. Szybko po ich przyjeździe do miasta w ruch poszły więc butelki z alkoholem, przy których opróżnianiu spalili setki papierosów. Jak donoszą niemieckie media, nie skończyło się tylko na alkoholu i głośnej muzyce.

Policjanci zostali przyłapani też na oddawaniu moczu na ogrodzenie jednego z ośrodków dla uchodźców. Kilkanaście minut przedtem pokaz striptizu dawała przed swoimi kolegami ponętna policjantka ubrana tylko w szlafrok z zawieszonym karabinem na ramieniu. Jej ruchy musiały pobudzić niektórych „do działania”, gdyż niektórzy policjanci zaczęli uprawiać publiczny seks ze swoimi koleżankami na oczach reszty.

Noc pełną wrażeń Niemcy skończyli dopiero około 6:30. Ich imprezę przerwała nomen-omen hamburska policja. Berlińczycy wdali się bowiem w bójkę z policjantami z miejscowości Wuppertal. Wszystkich 300 uczestników masowej imprezy odesłano do Berlina. Wiadomo już, że najaktywniejsi imprezowicze mogą pożegnać się z posadami w policji.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również