UDOSTĘPNIJ
źródło: pixbay.com

Prognozy ekonomistów i ekspertów pracujących w bankach nie napawają optymizmem. Okazuje się, że trzymanie pieniędzy w banku jest coraz mniej opłacalne. Galopująca inflacja nie sprzyja bowiem powierzaniu swoich finansów tym instytucjom. Najgorsze jest to, że taki stan rzeczy ma utrzymać się jeszcze przez kilkanaście miesięcy.

Oszczędzasz w banku na lokacie? Zła wiadomość dla ciebie – rosnąca inflacja zje wszystkie zyski, jakie wypracowały pieniądze na lokacie. Nie pomaga też fakt, że te są oprocentowane bardzo nisko. Bartosz Turek, analityk Open Finance, zwraca uwagę na to, że jeszcze przez nawet dwa lata inflacja może być wyższa od oprocentowania lokat oszczędnościowych. Także kupowanie skarbowych obligacji w takiej sytuacji jest nieopłacalne. Jedyny ratunek dla oszczędzających to lokaty promocyjne. Te nie są jednak wyzbyte mankamentów.

 Rozwiązaniem jest poszukiwanie lokat promocyjnych, które banki szczególnie chętnie oferują nowym klientom i ich nowym środkom. Lista rozwiązań jest tu jednak ograniczona. Na przykład 4 proc. na 2-3 miesięcznej lokacie można osiągnąć jedynie w czterech bankach i w każdym z nich można na taki procent odłożyć tylko po 10 tysięcy złotych. Jeśli ktoś ma więcej oszczędności, to musi zadowolić się już niższym procentem – tłumaczy Turek.

Co jeśli nie lokata?

Większość banków i tak nie ma jednak w ofercie lokat promocyjnych. Co w takim razie można zrobić z pieniędzmi, jeśli nie ulokować ich na lokacie? Jak wskazuje Turek, dobrą alternatywą są długoterminowe obligacje. Jeśli jednak zdecydujemy się na ten krok, nasze pieniądze zostaną zamrożone na kilka, a nawet kilkanaście lat.

– W miarę bezpieczną alternatywą są długoterminowe obligacje skarbowe. Problem w tym, że inwestując w nie pieniądze, powinniśmy o nich zapomnieć na kilka czy nawet kilkanaście lat. Oczywiście możemy zażądać przedterminowego wykupienia naszych papierów wartościowych, ale wiąże się to z opłatą – przypomina ekspert.

Oferta banków bez zysku dla klienta

Turek podkreśla jednak, że nie ma żadnej gwarancji, że takie lokaty się zwrócą. Trudno bowiem wyrokować, czy za 10 lat będzie lepiej, niż jest teraz. Podkreśla, że „długoterminowe prognozy bywają zawodne”.

– Niestety od zyskanych pieniędzy trzeba zapłacić podatek, a potem sprawdzić, czy obligacja pozwoliła pokonać inflację. Dopiero wtedy możemy bowiem mówić o realnym zysku. Z dzisiejszej perspektywy można szacować, że dziesięcioletnia obligacja skarbowa pozwoli zarobić realnie około 5-10 proc. w ciągu 10 lat. Wynik skromny, a do tego niestety trzeba pamiętać, że szacunki na tak długie okresy mogą okazać się zawodne – zaznaczył Turek.

źródło: interia.pl

One mają wszystko - oto 10 NAJPOTĘŻNIEJSZYCH rodzin świata [ZOBACZ!]


8 zdumiewających faktów o współczesnych terrorystach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również