UDOSTĘPNIJ

Jakub Pyżalski, mąż  Izabelli, prezes Warty Poznań, wpadł w prawdziwy trans i zza ogrodzenia wyzywał zawodników oraz opowiadał o fantazjach z matką jednego z nich. Z kolei jego żona, poskarżyła się na niesportowe zachowanie piłkarzy Garbarni Kraków, które nazwała prostackimi. Mieli pluć na rywali i kopać piłką w kibiców. 

Nie wiadomo czy Pyżalski właśnie z tego tytułu wściekł się na zawodnika Garbarni. Gdy ten zawołał sędziego, sponsor Warty rozpoczął tyradę wyzwisk.

– Zamknij się, ty, weź się k*rwa zamknij. Słuchaj k*rwa cioto, coś ci nie pasuje? To w przerwie jestem u ciebie p*dale! – krzyczał.

– Dawaj, no dawaj, k*rwa! Jebasie obsrany ty! Staruszku, staruszku, emerycie! – krzyczał do piłkarza 42-latek, aczkolwiek z młodzieżowym stylem ubioru.

– Twoją starą ruchałem, prosto na ryj się spuszczałem. Pasuje ci? Żadna tak nie ciągnie i nie liże dupy. Twoja stara zawsze dorobi. 500 zł w paszczę, 300 w dupę – opowiadał Pyżalski, choć to raczej fantazje niż prawdziwa historia.

Można zrozumieć piłkarskie emocje, ale taki stek wyzwisk i fantazje to obciach. Pyżalski mógł już wysilić się na bardziej wyszukane wyzwiska. Z kolei internauci nie pozostawiają na nim suchej nitki i przypominają kryminalną przeszłość. Zakładamy, że coś musiało wywołać jego furię w trakcie spotkania, ale następnym razem zamiast rozpoczynać tyradę wyzwisk sugerujemy zapalić papierosa lub przebiec się dookoła boiska, bo to prawdziwa kompromitacja.

Mecz zakończył się wygraną Warty 1:0, która wywalczyła awans do II ligi.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

źródło: poznan.wyborcza.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPapież: Chrześcijanie powinni przeprosić gejów. Legierski: Franciszek to objawienie
Następny artykułSensacja! Islandia „wykopała” Anglię z Euro 2016
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również