UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/list25

Fascynaci przestrzeni kosmicznej i naukowcy ją badający od kilku dni żyją w stanie podwyższonej czujności. W kosmosie bowiem doszło do niesamowitego zdarzenia. Nigdy wcześniej ziemskie obserwatoria nie zarejestrowały czegoś podobnego. 

W prawie że tej samej chwili wszystkie najważniejsze teleskopy świata skierowały się w stronę jednej galaktyki, NGC 4993. To właśnie tam, w miejscu oddalonym o 130 milinów lat świetlnych od naszej planety zdarzyło się coś, co może zrewolucjonizować naukę.

W nocy 15 sierpnia do obserwatorium LIGO w Seattle w Stanie Washington dotarł interesujący sygnał pozaziemski. Systemy alarmujące automatycznie wysłały maila z informacją, że dzieje się coś interesującego. Nie jest to jedyne obserwatorium na terenie USA, do którego dotarły fale. Odebrała je także bliźniacza aparatura w oddalonej o 3000 kilometrów Luizjanie.

Okazało się, że do Układu Słonecznego dotarły oscylacje czasoprzestrzeni, które mogą oznaczać tylko jedno – kosmiczną katastrofę. Z nieoficjalnych, choć z rozpędu podawanych przez czołowych astronomów informacji wynika, że doszło do zderzenia dwóch gwiazd neutronowych we wspomnianej galaktyce. Stało się coś, z czym wcześniej się nie spotkano.

Ustalenie prawdziwego źródła fal potrwa zapewne jeszcze wiele czasu. Potrzeba do tego kompleksowych obliczeń i wielu godzin pracy. Jedno jest pewne, takiego czegoś jeszcze nie widzieliśmy.

źródła: wyborcza.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również