UDOSTĘPNIJ

Do naprawdę tragicznych wydarzeń doszło dzisiejszego poranka w polskim kompleksie wojskowym. Zginął tam cywil, który nieoczekiwanie został postrzelony w plecy z broni palnej. Na miejscu pracują już właściwe służby. Co tam się dzieje?

W Orzyszu, gdzie znajduje się kompleks wojskowy 15. Brygady Zmechanizowanej w Giżycku, doszło dziś do dramatycznego wypadku – nieoczekiwanie polała się krew. Jeden z pracowników, niebędący żołnierzem, został tam śmiertelnie postrzelony w plecy.

ZOBACZ TAKŻE: Wojsko zorganizowało pucz. Powód? Tak kuriozalny, że trudno uwierzyć

Co się dzieje?

Do tragedii dojść miało podczas przekazywania obowiązków wartowniczych. Sprawcą dramatycznego zajścia okazał się pracownik firmy ochroniarskiej, zatrudniony na terenie kompleksu jako pracownik cywilny. Wszystko przebiegało zgodnie z procedurą, jednak nagle polała się krew.

Na miejscu niezmiennie pracują funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej z Bemowa Piskiego. Badają oni szczegóły zajścia oraz próbują ustalić, czy pracownicy ochrony mieli odpowiednie uprawnienia oraz umiejętności, aby wykonywać zlecone im zadania. Zabezpieczono już także broń, z której została postrzelona ofiara.

ZOBACZ TAKŻE: MON rusza z szokującym pomysłem. Nawet PiS osłupiał

Na jaki temat Macierewicz napisał magisterkę? Zaskakujące! Tego nie wiedziałeś o szefie MON


11 teorii spiskowych, które okazały się prawdą

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również