UDOSTĘPNIJ

W dramatycznej sytuacji znaleźli się pasażerowie rejsowego samolotu. Podczas lotu ogłoszono alarm bombowy, a maszyna natychmiast ruszyła ku najbliższemu lotnisku.

Spanikowani pasażerowie lotu rejsowego z Nairobi do Kairu musieli odczekać sporo czasu na lotnisku w sudańskim Chartumie. Samolot linii Turkish Airlines musiał tam lądować awaryjnie, czym wywołał poruszenie wśród podróżnych.

ZOBACZ TAKŻE: Co się tam dzieje?! Stewardessa po raz drugi wypadła z samolotu

Jak wyjaśnił przedstawiciel sudańskich władz, Abdelhafiz Abdelrahim, powodem był e-mail z informacją, że na pokładzie samolotu jest bomba. Mieli go otrzymać pracownicy linii lotniczych lub obsługa naziemna któregoś z lotnisk. Na pokładzie w chwili alarmu było 107 pasażerów oraz personel pokładowy.

Dokładne badanie

Maszyna została uziemiona mniej więcej w połowie drogi. Konieczne było dokładne sprawdzenie samego samolotu oraz pasażerów i ich bagażu. Tym zajęły się sudańskie służby. Nie znaleziono nic podejrzanego, jednak podjęto decyzję o ponownym przeszukaniu samolotu.

ZOBACZ TAKŻE: Awaryjne lądowanie samolotu lecącego do Warszawy. Na pokładzie może znajdować się bomba

Kiedy stwierdzono, że na pokładzie nie ma żadnych ładunków wybuchowych, samolot mógł odlecieć. Teraz sprawą zajmie się przedstawicielstwo Turkish Airlines oraz służby specjalne.

Alarm bombowy czy głupi żart?

Wśród pasażerów, a co za tym idzie także lokalnej prasy, krążą jednak dość interesujące plotki dotyczące przyczyn awaryjnego lądowania. Otóż część z nich twierdzi, że ów mail, w którym przed bombą ostrzegano, został wysłany przez jednego z pasażerów. I to w wyniku głupiego żartu.

Tuż przed odlotem jeden z pasażerów miał dla żartu stworzyć sieć Wi-Fi pod nazwą „Na pokładzie jest bomba”. Sprawę potraktował bardzo poważnie podróżny pochodzący z Wielkiej Brytanii. On miał zawiadomić kierownictwo linii lotniczych o podejrzeniu istnienia ładunku wybuchowego w samolocie.

ZOBACZ TAKŻE: MAKABRA! Samolot zderzył się z helikopterem, Polacy w szoku

Nie wiadomo jeszcze, czy ta wersja się potwierdzi. Jeśli tak, należy się spodziewać, że zapewne obie osoby, żartowniś i wrażliwiec zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Z powodu alarmu spore koszty poniosły linie lotnicze Turkish Airlines, lotnisko w Chartumie, a także pasażerowie. Oni, prócz straty czasu, najedli się też strachu spowodowanego awaryjnym lądowaniem.

9 przerażających katastrof z udziałem ważnych polityków


Te katastrofy wstrząsnęły całą Polską!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również