UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości weszli właśnie w konflikt z Radą Ministrów. Obserwatorzy i media zadają sobie jedno pytanie – co tam się dzieje? Czy to początek rozłamu w Zjednoczonej Prawicy? Co sprawiło, że politycy partii rządzącej zaatakowali swój rząd?

W piątek sejmowa Komisja Finansów Publicznych opowiedziała się za uchwaleniem budżetu państwa na przyszły rok. Wprowadziła przy tym kilkadziesiąt poprawek, przewidujących m.in. zwiększenie wydatków na Kancelarię Sejmu.

ZOBACZ TAKŻE: PiS wariuje! Brutalny i podły atak na idola wszystkich Polaków!

Zaakceptowane poprawki złożyli prawie w całości posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Weszli tym samym na ścieżkę wojenną z Ministerstwem Finansów. Resort nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw. Można powiedzieć, że politycy zaatakowali swój rząd.

Posłowie PiS zaatakowali swój rząd

Poprawki wprowadzone z inicjatywy posłów obozu władzy nie były konsultowane z Ministerstwem Finansów, choć bezpośrednio go dotyczą. MF ma zastrzeżenia także co do ich finansowania. Projekt zakłada zwiększenie w tym celu wpływów z podatku VAT.

ZOBACZ TAKŻE: Dymisja w rządzie premier Szydło. Trzęsienie ziemi w Ministerstwie Finansów

Dodatkowo zmniejszona zostanie kwota przeznaczona na obsługę długu publicznego oraz zmniejszenie rezerwy przeznaczonej na współfinansowanie projektów realizowanych ze środków unijnych. Decyzję o niepoparciu poprawek wytłumaczyła wiceminister finansów, Teresa Czerwińska.

– Rząd wyraża stanowisko negatywne, bowiem w proponowanych poprawkach nie zaproponowano zmian w systemie podatkowym, które mogłyby skutkować w sposób efektywny zwiększeniem dochodów – powiedziała Czerwińska.

Nie ma rzeczy niemożliwych?

MF wskazało, że wydatki takie, jak obsługa długu są zdeterminowane i nie mogą ulec zmianie. Być może jednak dla posłów PiS nie ma rzeczy niemożliwych albo po prostu nie wiedzą nawet, jak wygląda działanie państwa, do kierowania którym aspirują.

– Wydatki na obsługę długu są zgodne z regulacjami ustawowymi i są wydatkami o charakterze priorytetowym. Są one w znacznym stopniu już zdeterminowane […], a zatem nie ma możliwości zmniejszenia tego typu wydatków – oświadczyła wiceminister.

Nie wiadomo jeszcze, jak zakończy się ta sprawa. Trudno stwierdzić, czy posłowie, którzy zaatakowali swój rząd, zostaną w jakiś sposób ukarani, czy też działają z polecenia szefostwa partii. To ostatnie mogłoby bowiem oznaczać znacznie poważniejsze rozgrywki polityczne między Beatą Szydło a Jarosławem Kaczyńskim.

źródło: tvn24bis.pl

9 największych kompromitacji rządu PiS

Na jaki temat Macierewicz napisał magisterkę? Zaskakujące! Tego nie wiedziałeś o szefie MON

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również