UDOSTĘPNIJ
źródło: wordpress.com, pakistankakhudahafiz.com, forbes.com

O tym, że żyjemy w bardzo niepewnych czasach, nie trzeba przekonywać. Wiedzą o tym doskonale największe potęgi świata. Zwłaszcza Rosjanie i Niemcy zdają sobie z tego sprawę i starają się zwiększać zasobność swoich skarbców. Złoto jest bowiem jedyną pewną walutą w tak niestabilnych czasach.

Tylko w ciągu ostatnich ośmiu lat Rosjanie zdołali nagromadzić setki ton złota w swoich skarbcach w Moskwie i Jekaterynburgu. W samym 2016 roku Rosjanie do swojej puli kruszcu dorzucili 199 ton złota, tym samym osiągając 1615 ton. Tyle złota nie mieli jeszcze nigdy w historii. Jeszcze dziesięć lat temu byli na 10. miejscu rankingu najzasobniejszych skarbców. Teraz pewnie gonią Chiny znajdujące się na 5. pozycji.

 – Gromadzenie złota jest słuszną strategią w obecnym ekonomicznym i politycznym klimacie – komentuje Konstantin Sakharovsky, ekspert w kwestiach jubilerskich.

Gromadzenie drogocennego kruszcu na masową skalę rozpoczęli też Niemcy, którzy zajmują 2. miejsce w rankingu. Bundesbank jeszcze 4 lata temu mówił o tym, że do 2020 roku połowa niemieckich rezerw trafi do Frankfurtu nad Menem. Do kraju stopniowo wracać miały też setki ton złota z Nowego Jorku i Paryża. Niemcom udało się sprowadzić swój kruszec na długo przed ostatecznym terminem. Tym samym Berlin ma do dyspozycji 3 377 ton złota.

Na tle swoich sąsiadów bardzo blado wypada Polska. Władze naszego kraju nie kwapią się, by cokolwiek zrobić w sprawie sprowadzenia zapasów złota do Polski. NBP co prawda podaje, że poza granicami przechowujemy 103 tony złota, ale nikt nie troszczy się o sprowadzenie tych rezerw. Oby nie było za późno, kiedy nasze władze stwierdzą, że swoje złoto lepiej trzymać u siebie.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również