UDOSTĘPNIJ

Nie żyje Grzegorz Stelmaszewski. Ciało aktora znanego z filmów takich, jak  „Edi” czy „Służby specjalne” policjanci znaleźli w nocy w jego mieszkaniu.

W czerwcu miała ukazać się biografia aktora. Stelmaszewski, mimo iż nie grał zawodowo, miał wystarczająco interesujący życiorys, aby napisać o nim książkę. Za pisanie biografii zabrał się  Ivo Vuco – przyjaciel aktora. To również on skontaktował się z policją, zaniepokojony brakiem informacji od Stelmaszewskiego.

Zafascynował mnie. Chciałem napisać o nim reportaż, ale… wyszła książka. Bardzo czekał na premierę. Chciał mieć swoje pięć minut. Niecierpliwie czekał na to, co się wydarzy. Zagrał w wielu epizodach, został dostrzeżony. Publiczność go zapamiętała. Ale Grzegorz marzył, by zagrać rolę życia. To była jego szansa – wspomina przyjaciela Vuco.

Jak podaje Fakt, istnieje wiele poszlak wskazujących na to, że Stelmaszewski popełnił samobójstwo. Jego żona zmarła parę miesięcy temu na raka. Aktor nie mógł pogodzić się ze stratą.

Stelmaszewskiego zobaczyć mogliście w takich produkcjach jak „Job” czy „Sztuczki”. Ostatni film, w którym zagrał to „Las, 4 rano” Jana Jakuba Kolskiego.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również