UDOSTĘPNIJ

Gieroj. Kim jest gieroj? Gieroj to taki ktoś, kto się zasłużył na tyle, że stał się symbolem, pomnikiem cnoty, honoru albo czegoś równie znamienitego. Ale tylko na wschodniej słowiańszczyźnie. My w Polsce mamy bohatera – z grubsza jest to taki sam delikwent, tylko w polskiej wersji. W innych krajach też orbitują podobne postaci, ale z każdym narodem mamy i inne słówko, i inny charakter ów delikwenta. (No bo, dla przykładu, niemiecki Held będzie bardziej niemiecki, niż portugalski herói – i vice versa – chyba, że jeden i drugi będzie tymże samym egzemplarzem). Wniosek powyższy nie stanowi Himalajów dedukcji, dlatego zapraszam do kolejnego akapitu.

Grajewo. Przytulna miejscowość gdzieś na Mazurach. Nie byłem, ale z nazwy brzmi ładnie, tak polsko. Dawniej mieszkali tam nie Niemcy, tylko Polacy. Podobnie jak współcześnie. Na pewno w czasie wojny były jakieś walki, ktoś poległ, ktoś zwyciężył, szacunek się należy. Dodać wypada, że miasteczko wędrowało z rąk do rąk – od Niemca do Ruska, bo wojna była, zatem sporo ludzi przy okazji musiało być zamordowanych, pamięć się należy. A że wojna, to, tamto, zatem przyjąć można, że nie obyło się bez uszkodzeń, które pewnie musieli likwidować sami mieszkańcy, czym sobie na pokłon również zasłużyli. Można by dodać, że to stąd pochodzi ojciec ś.p. Prezydenta Kaczyńskiego, ale to taka ciekawostka tylko. Skoro zatem Grajewo ma tak trudną, lecz waleczną historię, to pewnie jego władze pamiętają o tych, którzy oddali życie za to miasto? A jakże! Ostatnio przeca pomnik postawili. Pomnik nie byle jaki, bo ku chwale Unii Europejskiej! No bo czego ta Unia nie zrobiła! Piniądz z nieba zrzuciła! Drogi pobudowała! Domy postawiła! Bijcie pokłony, przeca to wszystko dla dobra naszego! I nikt nie będzie chciał zwrotu, gdzieżby znowu! A ograniczenia? Jakie ograniczenia? Przecie piniądz dali, drogi pobudowali, domy nastawiali! Alleluja! I to na pewno z nieba spadło, no bo przecież skąd to? Nam zabrali? E tam! Przecież oni tylko dają! A że coś zabraniają, ujednolicają? A dobrze, niechaj wszyscy mamy równo, to takie realistyczne i sprawiedliwe przecież! Różnorodność? E, niech bogatsi robią na biednych, bo ich i tak stać na wszystko. Nie robią żadnych nowych miejsc pracy, tylko by zarabiać na biednych chcieli! Ot co, burżuje, kułaki jedne! Podnieśmy im jeszcze podatek jakiś, bo za dobrze mają!

Urrra! Tyrada! Bo przecież Unia taka dobra, socjalizm taki piękny! Ech, ci przedsiębiorcy, tylko wyzyskują uboższych! W dodatku są polscy, zatem beznadziejni, no bo przecież co polskie, to beznadziejne. Jak można w ogóle kupować na osiedlu? Lepiej jest przecież w galerii, to takie światowe! Ach! Ten Auchan, ta Biedronka! Nagródźmy ich za to bohaterstwo, w końcu nie płacą podatków i niszczą lokalnych handlarzy, chwała im zatem! Dajmy im medal, najlepiej taki z orzełkiem, o, Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi RP, może być. Wiwat Biedronka! Wiwat Pedro Pereira da Silvia! Co z tego, że nie Polak, przecież zasłużony może być każdy. Ludwik Węgierski był Węgrem, i co, nikt się nie burzy, że tron polski obejmował. Skoro mamy Unię, to co nas obchodzą jakieś racje stanu? A my mamy w ogóle jakiś stan? Co to stan? Po co nam stan? To chyba staromodne, jest Parlament w Brukseli, jest ten Tusk, w końcu nasz Tusk, to nie ma się o co spinać. Jest dobrze. W końcu tak w Telewizji Polskiej mówili, to tak musi być. Bo państwowe stacje nie kłamią, oj nie!

Ach, ale w tej Polsce jest fajnie. Pieniądze z Unii dają, bogatym zabierają, a biednym dają, biednym też w sumie zabierają, ale widać za dużo te kułaki mają i państwa nie wspierają. Bo to przecież państwo wie lepiej, co jest potrzebne obywatelowi i jak ów obywatel funkcjonować chce. Po co nam inna Polska? Przecież w tej jest tak dobrze, tak w telewizji mówili, to na pewno prawda.

Wszystko dzięki Unii i obecnej władzy!

Ruhm den Helden! Chwała bochaterom!