UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, pixabay.com

Do absurdalnych sytuacji dochodzi codziennie w chrzanowskim szpitalu powiatowym (woj. małopolskie). Okazuje się bowiem, że rodzące w nim kobiety często nie mogą liczyć na znieczulenie podczas porodu, nawet jeśli ból jest nie do zniesienia. Powodem tego ma być brak pieniędzy na zatrudnienie kolejnego anestezjologa.

Matki, których porody były odbierane w chrzanowskim szpitalu, jeżeli chciały rodzić pod znieczuleniem, musiały wyrobić się z porodem między 7:00 a 14:35. Bowiem tylko w tych godzinach w szpitalu pracuje anestezjolog, który do podania znieczulenia jest uprawniony.

Po 14:35 pacjentki chcące przyjąć znieczulenie musiały zgodzić się na tabletki przeciwbólowe, gaz rozweselający czy masaże. Niektórym proponowano też „kojący śpiew”. Mieszkanki Chrzanowa i okolic nie ukrywają swojego oburzenia. Słusznie stwierdzają, że znieczulenie podczas porodu to standard i w innych szpitalach jest zawsze dostępny.

Władze chrzanowskiego powiatowego szpitala przyznają kobietom rację, ale rozkładają jednak ręce. Jak mówi Waldemar Stylo, dyrektor placówki, problem jest znany nie tylko w Chrzanowie, ale też w innych okolicznych szpitalach. Powód jest wszędzie ten sam – za mało pieniędzy, by zatrudnić większy personel, który mógłby zajmować się znieczuleniami.

 – Nie  mamy chętnych do pracy za nieduże pieniądze, a większych nie jesteśmy w stanie płacić – mówi Stylo.

Dyrektor winą obarcza więc NFZ, który ma wydzielać za mało pieniędzy dla szpitali. Fundusz nie ma sobie jednak niczego do zarzucenia. Zdaniem Aleksandry Kwiecień z krakowskiego NFZ, tłumaczenie dyrektora szpitala w Chrzanowie „jest nieaktualne”.

 – Mówienie o tym, że „nie podajemy pacjentkom znieczulenia, bo nie jest to dla szpitala opłacalne finansowo, bo NFZ nie płaci” jest już nieaktualne. Płacimy dodatkowo za znieczulenie – mówi Kwiecień.

Taki impas ma negatywnie działać nie tylko na pacjentki, ale też na personel szpitala. Jak mówi doktor Maciej Bodzek „niekomfortowo pracuje mu się w takich warunkach”.

 – Czuję się bardzo niekomfortowo. Jest mi strasznie głupio i wstyd, że muszę w takich warunkach pracować – mówi Bodzek.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: tvn24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również