UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Premier Beata Szydło została poproszona o roztoczenie kontroli państwa na serwis YouTube. Prośba odnosi się do relacji na żywo, które stają się co raz bardziej popularne wśród młodych ludzi.

Publicysta i dokumentalista Paweł Zastrzeżyński wystosował do szefowej polskiego rządu list zwracający jej uwagę na rozwój nowych środków przekazu. Jego zdaniem, możliwości, które roztaczają się przed młodzieżą mogą zaszkodzić nie tylko jej, ale także cywilizacyjnemu dorobkowi Polski i wszystkich Polaków.

Z tego powodu zdaniem Zastrzeżyńskiego rząd musi kontrolować to, co oglądają na live’ach Polacy w wieku od 18 do 24 lat. W argumentacji posłużył się on przykładem odprawionego na YouTube przyzywania duchów. Zwraca on uwagę na fakt, że oddzielenie się młodych od głównego nurtu mediów powoduje odejście od ogólnie przyjętych norm społecznych, które zbudowały polską kulturę.

– Ta grupa staje się zupełnie odizolowana od społecznego przekazu zawartego i transmitowanego przez masowe środki komunikacji społecznej (prasa, radio i telewizja). Oni korzystając z szerokopasmowego internetu zbudowali na bazie nowego zjawiska, czyli internetowego przekazu na żywo, strukturę całkowicie odbiegającą od norm społecznych, zwłaszcza w formie językowej, pełnej wulgaryzmów i łamania wszelkiego tabu, które do niedawna funkcjonowało wyłącznie w ukrytej przestrzeni środowisk przestępczych czy patologicznych. W zupełnie zanarchizowanej przestrzeni starają się budować swój kodeks postępowania, który jest sprzeczny z dotychczas przyjętymi normami społecznymi – pisze publicysta.

Paweł Zastrzeżyński oburza się na fakt, że bezkarnie można za pomocą internetu ponad tysiąc letnią tradycję chrześcijaństwa na terenie Polski.

– Przy olbrzymiej widowni przede wszystkim młodzieży i co istotne dzieci, szargali imię śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, katastrofy smoleńskiej, a zwłaszcza świętości wynikającej z tradycji 1000 letniego chrztu Polski, tego olbrzymiego dziedzictwa. Urazili też uczucia religijne! A przede wszystkim eskalując wulgaryzm przekazu zniszczyli dorobek nauczycieli, którzy z oddaniem i za państwowe środki starają się kształtować młodzież w duchu patriotyzmu i humanizmu – pisze autor listu.

Zdaniem publicysty kontrola, którą sprawować nad streamami ma państwo, powinna odpowiadać temu, co robi KRRiT i jak kontroluje przekaz w mediach głównego nurtu.

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również