UDOSTĘPNIJ

Słynący z nieprzejednanego stanowiska wobec aborcji prof. Bogdan Chazan skomentował inny aktualny i związany z medycyną temat. Naukowiec zabrał głos w kwestii procesu lekarzy rezydentów. Jego komentarz z pewnością nie spodoba się protestującym medykom.

W rozmowie z portalem wpolityce.pl doświadczony lekarz nie wziął strony swoich kolegów po fachu, ale przyjął front partii, której sprzyja. Przedstawiany przez PiS jako autorytet moralny prof. Chazan ostro skrytykował zachowanie protestujących medyków.

– Nie można zaczynać pracy od podnoszenia swoich potrzeb finansowych i mówienia o swojej godności. Nikt nie ujmuje godności młodym lekarzom, oni sami sobie ją troszkę ujmują przez formę protestu, na jaką się zdecydowali. Dziwny zbieg okoliczności sprawia, że protesty środowiska medycznego zdarzają się kiedy rządzi PiS. Wnioski nasuwają się same… – insynuuje kontrowersyjny lekarz.

Prof. Chazan jest przekonany, że protest został zainicjowany przez polityków opozycji, którzy ściśle współpracują z młodymi lekarzami. Lekarz zarzuca im, że robią z kwestii poprawy sytuacji w służbie zdrowia temat polityczny.

– To ludzie młodzi, inteligentni, wygadani, którzy wiedzą co to jest PR. Są wspierani przez polityków, na protestach widzieliśmy pana posła Szczerbę czy pana Frasyniuka. Tworzy się pewną atmosferę – komentuje naukowiec.

Profesor nie może również pogodzić się z faktem, że młodzi lekarze mogliby zarabiać więcej od niego. Były dyrektor szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie twierdzi, że byłoby to nieuczciwe.

Jestem profesorem medycyny, pracuję na jednym z uniwersytetów w Polsce jako wykładowca i zarabiam tam 6 tysięcy złotych. Dodam, że jestem profesorem z pięćdziesięcioletnim stażem pracy. Rezydenci żądają 7 czy 9 tysięcy złotych, czyli więcej niż zarabia profesor. Zachowajmy jakieś proporcje – apeluje prof. Chazan.

Źródło: wpolityce.pl

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również