UDOSTĘPNIJ
fot. youtube/Uwaga! TVN

Filip Chajzer kontynuuje swoją krucjatę przeciwko hejterom. Po fali krytyki, z jaką się spotkał za swoje zachowanie, napisał post, w którym próbuje tłumaczyć swoje działania.

Chajzer postanowił ujawnić dane osób, które za pośrednictwem memów obrażały jego samego, a także zmarłego syna. Tym ,,sposobem na hejterów” zyskał popleczników, ale i przeciwników.

Grono osób zarzucało znanemu dziennikarzowi, że jego działania to przesada oraz walka z wiatrakami. Przekonany do swoich racji Chajzer za pośrednictwem Facebooka odpowiedział jednak na te zarzuty.

Ujawnienie danych jednego, dwóch, trzech chwastów niewiele zmienia. Ba. Uruchamia popsute głowy kolejnych dzieci niekochanych przez rodziców. I nagle okazuję się jak wielka jest skala debilizmu hodowanego po lekcjach w gimnazjach na zamkniętych grupach FB. Czy nawołuję do linczu? Nie. Wyrażam naturalny gniew człowieka i przede wszystkim rodzica, kiedy przekroczone zostają wszystkie możliwe granice przyzwoitości – napisał Filip Chajzer.

Post dziennikarza cieszy się ogromną popularnością w internecie. Polubiła go aż 43 tysiące osób. Na zakończenie wpisu Chajzer dodaje, że nie zaprzestania swojego ,,polowania” na hejterów.

A jeśli te gnoje pochowane po piwnicach myślą, że dadzą radę mnie zniszczyć to ogarnia mnie tylko pusty śmiech. Do zobaczenia i do zbicia piony na ulicy!!! – zakończył swój post Filip Chajzer.

facebook.com/ChajzerFilip

źródło: facebook.com/ChajzerFilip

Zobacz również