UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/tvnpl

Filip Chajzer jest dziennikarzem, który słynie z wyszukiwania i wykazywania różnych absurdów rzeczywistości. Tym razem nie wytrzymał. Zanim materiał ukazał się w telewizji, Chajzer już wywołał burzę w mediach społecznościowych swoim postem.

Jak można wnioskować z ostatnich wydarzeń oraz posta zamieszczonego przez Filipa Chajzera na Facebooku, dziennikarz przygotowuje materiał o produkcji i sprzedaży futer naturalnych. Wpis młodego Chajzera z załączonym zdjęciem wzbudził duże emocje i zdobył ogromną popularność.

– Jeśli zastanawialiście się jak wygląda 200.000 PLN, to wygląda… właśnie tak (Dokładnie 199.850) – napisał Chajzer przedstawiając zdjęcie siebie, wskazującego na futro w ekskluzywnym butiku.

Filip Chajzer wziął się zatem za walkę ze sprzedażą futer z żywych zwierząt. Jak podkreślił, w sklepie, do którego wszedł, ludzie za takie futra płacą gotówką. Zaznaczył, że za podobne pieniądze można w Warszawie kupić małe mieszkanie.

– Kawalerka w Warszawie na wieszaku. Ew. kilkadziesiąt soboli… Sobole to takie pocieszne puchate zwierzaki. Tak – są ludzie którzy to kupują – podkreślił oburzony.

Temat jest szczególnie gorący w ostatnich  dniach, bowiem jedna z największych marek odzieżowych na świecie, czyli Gucci, właśnie ogłosiła, że rezygnuje całkowicie z futer naturalnych. Informację o tym podał sam prezes firmy, Marco Bizzarri.

Równocześnie w komentarzu do posta Chajzer zaznaczył, że takie zachowanie świadczy „o próżności i oderwaniu od rzeczywiści”.

– Świat nie przestanie mnie zadziwiać – konkluduje dziennikarz.

Post wywołał prawdziwą burzę. Na Facebooku otrzymał prawie 18 tys. reakcji, w większości gniewnych. Ponadto internauci wpisali pod nim ponad tysiąc komentarzy. Post dalej podano ponad 800 razy.

fot. facebook.com/ChajzerFilip

Dzieje się! Szczury rozminowują kraj!


Wstrząsające historie dzieci wychowanych przez zwierzęta lub w izolacji

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również