UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, wikimedia.org/ODT

W Turcji wciąż słychać echa nieudanego puczu wojskowego z połowy lipca tego roku. Władza coraz śmielej zmierza w stronę wzmocnienia swojej pozycji. Prezydent Erdogan usuwa ze swojej drogi nie tylko wrogów wśród polityków i dziennikarzy. Za kraty trafiają też internauci.

MSW Turcji podało, że w przeciągu ostatnich 6 miesięcy aresztowanych zostało 1656 internautów. Część z nich miała wspierać organizacje terrorystyczne. Jednak nie trzeba aż tak dalece łamać prawa, by zostać aresztowanym. Lwią część aresztantów stanowią ci, którzy w sieci obrazili władzę.

Choć do aresztu trafiło jak dotąd ponad 1,6 tys. osób, już przeciw 3,7 tys osób podjęto kroki prawne. 2,1 tys. z nich zostało jednak zwolnionych, z czego 1,2 tys. warunkowo. To jednak nie wszystko. MSW podało też do wiadomości, że aktualnie prowadzonych jest wiele śledztw przeciw 10 tys. podejrzanych internautów. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że może być ich jeszcze więcej.

Władze Turcji swoją kampanię wymierzoną we wszelkich przeciwników swoich rządów prowadzą na wielu frontach. Kurdowie, zwolennicy Fetullaha Gullena czy też zwykli krytycy prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana mają się o co bać. Zamykane są kolejne niewygodne władzy redakcje, aresztowano już kilkadziesiąt tysięcy osób.

Ograniczany ma być też dostęp do mediów społecznościowych, a zwłaszcza materiałów, które godzą w reżim Erdoğana. Jak twierdzi bowiem władza, treści te mogłyby „zagrozić bezpieczeństwu społecznemu”.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również