UDOSTĘPNIJ
©PAP/StrefaGwiazd/Marcin Kmieciński

Bez żadnych skrupułów wyznał na wizji, że chce odejść od narzeczonej. Najlepsze jest to, że ona nie ma z tym żadnych problemów, na dodatek zdecydowanie broni ukochanego. 

Niedawno do programu Przemysława Kossakowskiego „Kossakowki. Być jak…” został zaproszony słynny detektyw Krzysztof Rutkowski. Wyznał tam, że narzeczona jest o niego zazdrosna i ma do niego pretensje o inne kręcące się wokół niego kobiety. Na antenie zdradził również, że zamierza od niej odejść. Detektyw związany jest z Mają Plich, z którą ma syna.

Groźby na wizji

Powiedziałem: Jeżeli ty nie zmienisz pewnych zachowań, to ja odejdę. Jeżeli masz tylko żal, który jest wynikiem zdjęcia, że tu byłaś w ciąży, a ja byłem wtedy widziany z tą… To tkwi w tobie – ocenił Rutkowski.

©PAP/StrefaGwiazd/Marcin Kmieciński

Narzeczona detektywa również uczestniczyła w nagraniach, choć akurat przy wspomnianych wyznaniach Rutkowski był sam. Sama jednak tłumaczy, że wypowiedzi ukochanego były zmanipulowane po to, by zrobić sensacje. Wyznaje również, że przy jej boku detektyw się zmienił i nie ogląda się już za innymi kobietami.

– Wypowiedź Krzysztofa przedstawiono w taki sposób, żeby wzbudzić niezdrową sensację, a nie przedstawić stan faktyczny. Dla tych, którzy ucieszyliby się z naszego rozstania, mam złą wiadomość: z każdym dniem kochamy się z Krzysztofem coraz mocniej, a kłody rzucone nam pod nogi tylko cementują nasz związek – powiedziała w rozmowie z „Twoim Imperium”.

Zapytana o to, czy chce zostać czwartą żoną Rutkowskiego, zaprzeczyła w specyficzny sposób.

– Nigdy nie będę żoną numer cztery. Krzysztof zawsze mi powtarza, że jestem dla niego numerem jeden. Jeśli zaś chodzi o nasz ślub, to marzy mi się, żeby to był dzień tylko dla nas dwojga, uwieczniony na pięknych fotografiach – powiedziała Maja.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Rutkowski oświadczył się partnerce na wizji podczas programu „Skandaliści”, więc trudno uwierzyć w ślub bez obecności mediów.

Sam detektyw chyba rzeczywiści przemyślał swoją niefortunną wypowiedź o przyszłości z Mają. Tak skomentował swój występ na Instagramie.

– Są takie dni, podczas których lepiej milczeć, niż mówić. Są takie dni, w których złe emocje biorą górę nad sercem i miłością. Nastaje w końcu taki dzień, że trzeba przeprosić za głupie, raniące słowa, za niepotrzebny ból i łzy. Wystarczy wtedy powiedzieć – kocham i przepraszam – kajał się romantyczny Rutkowski.

 

11 pięknych kobiet, które związały się z miliarderami

Okrzyknęli ją najpiękniejszą matką świata! Ta dziewczyna rozpala wyobraźnię internautów

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również