UDOSTĘPNIJ
pixabay.com wikimedia.org

Muzyk, który zabił kobietę na drodze ma szansę na niższy wyrok. Wszytsko to za sprawą nowej opinii toksykologicznej, która ma zostać niebawem sporządzona. 

13 lipca 2014 roku, na warszawskim Ursynowie, muzyk, Dariusz K. potrącił na przejściu dla pieszych starszą kobietę ze skutkiem śmiertelnym. Jak ustalili śledczy, mężczyzna, prowadząc pojazd, był pod wpływem narkotyków. W kwietniu zeszłego roku został skazany na 7 lat więzienia. Jego obrońcy odwołali się od wyroku.

Choć oskarżony przyznaje się, że to on prowadził białym bmw, a także wjechał na pasy, na czerwonym świetle, przekraczając dopuszczalną prędkość, to zaprzecza jakoby zażywał tego dnia kokainę. Jego obrońcom udało się przekonać sąd do przeprowadzenia kolejnej ekspertyzy, podważając wiarygodność pierwszej opinii biegłego.

Nieoficjalnie mówi się, że druga opinia znajduje się już w sądzie i nie zawiera ona jednoznacznego wniosku, że Dariusz. K znajdował się pod wpływem narkotyku. Zdaniem nowo powołanego biegłego nie można przeprowadzić badań retrospektywnych, czyli takich na bazie których można stwierdzić ile czasu upłynęło od zażycia narkotyku aż do wypadku. Owe badanie przeprowadził pierwszy biegły, który ustalił, że Dariusz K. zażył kokainę od 1,5 do 2 godzin przed tragedią.

Zaskakujące jest jednak orzecznictwo Sądu Najwyższego, według którego samo potwierdzenie obecności substancji odurzających w organizmie nie wystarczą. Sąd musi poddać ocenie czy „środek ten miał realny wpływ na sprawność psychomotoryczną kierującego pojazdem w stopniu podobnym, jak w sytuacji znajdowania się pod wpływem alkoholu”.

Od zeszłego roku Dariusz K. cieszy się wolnością po wpłaceniu kaucji w wysokości 400 tysięcy złotych. Prokuratura złożyła już wniosek o tymczasowe aresztowanie oskarżonego w przypadku podtrzymania wyroku sądu pierwszej instancji, który skazał muzyka na karę bezwzględnego pozbawienia wolności.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również