UDOSTĘPNIJ

Wojciech Cejrowski to już niemal stała gwiazda programu publicystycznego Michała Rachonia „Minęła 20”. Już wielokrotnie nagrania z programu i wypowiedzi podróżnika obiegały internet. Było tak chociażby, kiedy Cejrowski machał na wizji swoimi nietypowymi skarpetami z flagą USA i nazwiskiem Donalda Trumpa. Tym razem było nie mniej kontrowersyjnie.

Cejrowski ponownie zszokował wszystkich widzów TVP. Kontrowersyjna była nie tylko jego relacja z zalanej powodziami Ameryki, ale także zachowanie. W pewnym momencie programu wyciągnął bowiem pistolet i wycelował go wprost do widzów.

Broń miała służyć za wzmocnienie słów Cejrowskiego, który mówił o kryzysie, jaki wywołały huragany i powodzie w Stanach Zjednoczonych. Jak mówi podróżnik, kiedy Ameryka tonie, biali ludzie mają organizować się w grupy i pomagać sobie nawzajem. W tym samym czasie czarnoskórzy i Latynosi mają rabować sklepy. Żeby temu zapobiec, w zalanych strefach porozstawiano znaki ostrzegawcze. Według nich każdy złodziej zostanie zastrzelony, jeśli uzbrojony obywatel lub policjant przyłapie go na kradzieży.

Powiem panu coś ciekawego, może pan nie słyszał. Otóż biali ratują wszystkich. Natomiast w tym samym czasie w czarnych dzielnicach wylatują czarni i Latynosi, dodam niestety moi kochani, i wynoszą telewizory. Czyli looting się zaczął. Szabrownicy przyszli. Co się stało? Policja wystawiła znaki „you loot, we shoot”. Czyli „rabujesz – padniesz”. I, proszę pana, prywatni obywatele również wyciągali broń i ma pan zastrzelić na śmierć kogoś, kogo pan spotka z telewizorem, kiedy jest powódź w mieście. Co to spowodowało? Z dnia na dzień w tych dzielnicach, gdzie te znaki się pojawiały, skończyło się noszenie telewizorów – mówi podróżnik.

źródło: youtube.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również