UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Choć od II Wojny Światowej Europa nie przeżywała kolejnego takiego konfliktu na podobną skalę, nie oznacza to, że na Starym Kontynencie już zawsze będzie bezpiecznie. Udowodniły to 20 lat temu wydarzenia na Bałkanach, a teraz daje nam to do zrozumienia zagrożenie ze strony ISIS. Mimo to, Europa pozostaje daleko w tyle, jeśli chodzi o zbrojenie.

Po II Wojnie Światowej państwa europejskie, z wyjątkiem tych należących do bloku komunistycznego, obrały spokojny socjaldemokratyczny kurs. Włochy, Francja czy Niemcy po konflikcie z lat 1939 – 1945 bardziej się rozbrajały, niż dbały o stabilność swoich arsenałów.

Problem w kwestii zbrojenia zauważa także NATO. Sojusz północnoatlantycki ostrzega kraje Europy przed ich własną słabością. Każdy szczyt NATO nawołuje europejskie kraje do przekazywania 2% PKB na zbrojenie. Państwa te mają jednak te apele za nic.

Problem obronności Europy w artykule dla Le Figaro podjęła dziennikarka Le Figaro, Isabelle Lasserre. Jak stwierdziła, jednym z głównych powodów rozleniwienia krajów Zachodu jest złudzenie życia w bezpieczeństwie pod militarnym parasolem Ameryki.

 – Żywienie złudzenia, że świat jest bezpieczny, charakterystyczne jest dla zachodnich demokracji, które od roku 1945 żyją pod militarnym parasolem Ameryki – krytykowała Francuzka.

Tymczasem na wschodzie Europy w siłę rośnie Rosja, która ma ochotę powrócić do czasów potężnego imperium, a od południa grozi nam atak wojsk Państwa Islamskiego. Choć taki klimat sprzyja zbrojeniom, Europa jest w tej kwestii daleko spóźniona i co więcej – podzielona.

Kraje wschodu kontynentu za zagrożenie biorą bowiem tylko Putina, a południe i zachód obawia się zwłaszcza ataku ekstremistów muzułmańskich. Jak oceniła Lasserre, tylko Francja dostrzega groźbę ataku z dwóch stron.

 – Tylko Francja ma świadomość, że walczyć trzeba jednocześnie przeciw obu groźbom. Wschód boi się Putina, południe – kalifatu, co szkodzi obronności Europy jako całości – krytykowała Lasserre.

Chociaż coraz wyraźniejsze zagrożenia zaczynają zmieniać podejście Europejczyków do kwestii obronności, to i tak zbyt powolna zmiana. Obywatele krajów Starego Kontynentu wciąż zastanawiają się czy umocnienie obronności jest zasadne. W tym samym czasie Chiny, Indie, Pakistan, Iran i Korea Północna grożą użyciem broni atomowej.

Kiedy Trump dojdzie do władzy i obierze kurs na Azję, jak zapowiadał, Stary Kontynent pozostanie bez protektora. Europa dozna szoku i zapewne dopiero wtedy poczuje, że naprawdę potrzebuje wzmocnić siłę swojego ognia. Lasserre prognozuje, że dopiero to sprawi, że Europejczycy „zechcą odzyskać autonomię strategiczną”.

 – Europejczycy zapomnieli, że Historia może być tragiczna – podkreśliła dziennikarka Le Figaro.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również